.

Wiatr włosy muska, twarz w słońcu, wyciągam szyję. Tu uśmiech, tam dobre słowo, powitanie, uścisk, żart. Wokół ludzie, nawet przyjaźni, wokół zdarzenia, nawet ciekawe, emocje, też wyjątkowe. A jednak pustka. Nie patrzę w sufit, nie zamykam w czterech ścianach, nie narzekam. A jednak izoluję. Czasem niezauważalnie, czasem do bólu. Jakbym stanęła na szczeblu, który zaraz pęknie. Spadnę albo wyskoczę wyżej. A może będę chybotać zbyt długo, aż przestanie mi zależeć na zmianie. Nie chcę tej samotności, nie wierzę w nią, wyśmiewam, odpycham. Ale ona jest. Bardzo jest.

 

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 1 komentarz

Lubię każdego z osobna. A tu razem… świetna piosenka…

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 3 komentarze

.

Na zielonej szkole było mega zajebiście – usłyszałam od Kasi.

Prawie nie spała, oglądała horrory, czatowała aby nie wpaść na nauczycielkę w nocy, przebierała za sowę, wychodziła oknem, walczyła sprayem na komary, dyskutowała, robiła maseczki nawilżające, szalone filmiki, integrowała intensywnie. Prawie nie było z nią kontaktu.

Jakie to wszystko inne od tego co było 3 lata temu, gdzie telefony nawet w nocy, bo się denerwowała, bała, bo się ktoś kłócił, robaki, zepsuty prysznic…

 

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 2 komentarze

.

Wyszłam z bloku akurat w momencie gdy mijała moją klatkę. Niosła kilka gałązek akacji. Porozmawiałyśmy chwilę, a mnie przypomniało się jak takie gałązki maczaliśmy w cieście naleśnikowym i smażyliśmy na patelni jak placki. Wieki temu. Nie znała tego przepisu. Widujemy się sporadycznie, na chwilę, na kilka zdań. Ma w sobie pogodę. Ubiera się jasno, chodzi płynnie. I zawsze ma dla mnie uśmiech i kilka miłych słów. A gdy nie mam nastroju i stękam coś o zmęczeniu, zniechęceniu, braku sił, przypomina, że trzeba cieszyć się tym co mamy, odrzucać złe myśli i patrzeć pogodnie. Ma dobrą aurę. Niewiele wiem o jej życiu. Tym prawdziwym, a nie takim jakie sobie dla niej wymyśliłam. Może i dobrze.

 

 

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | Dodaj komentarz

.

Sytuacja szkolna, autentyczna.

Nauczycielka zapytała dzieci, w jednej z młodszych klas, czy oglądają seriale, a jeśli tak – to jakie.

– Kiepskich – odpowiedziało jedno z dzieci

– A co ci się najbardziej w tym serialu podoba? – nauczycielka na to

– Jak Kiepski kiełbasę wpierdala

 

 

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | Dodaj komentarz

.

Adam zrobił sobie urlop dziekański na studiach, bo dostał pracę na której mu zależało. Mieszka w Gdańsku, dużo jeździ po Polsce, wpada do domu robiąc przerwę w podróży. Zje, pogada, coś zabierze. Pojawia się rzadko, czasem na pół godziny raptem. To mało, ale i tak cieszę się gdy przyjeżdża, choćby niespodzianie. Nie zamęczam go telefonami, dzwonię na chwilę, nie wymuszam odwiedzin, staram się dostosować. Ale zawsze na niego czekam. Nie rozpaczliwie, desperacko, ale tak w środku, prawie niezauważalnie. Funkcjonuję normalnie przecież, cieszę się, smucę, planuję, piorę, chodzę na zajęcia, pomagam Kasi w matematyce, czytam, gotuję… Ale niech tylko Adam zadzwoni. Niech wejdzie w drzwi. Taka błogość mnie ogarnia. Taki wysoki jest. Taki elegancki. Taki przystojny. Łagodny. Przez chwilę jakby jaśniej. Jakby lżej.

A potem zerkam przez firankę gdy odchodzi…

I znowu czekam.

 

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | Dodaj komentarz

.

Jadę z kolegą na rowerze. Przed nami pomyka na rowerach czwórka „naszych” dzieci. W tym moja Kasia i jego Szymon – koleżeństwo od przedszkola. (Historia tej pary jest bogata, bo mieli już ślub w przedszkolu, potem rozstanie, potem chodzenie w szkole, potem rozstanie, jakieś sprzeczki, przykrości po drodze… Teraz są dobrymi „kumplami” i należą do jednej, kilkuosobowej paczki w klasie.) Kasi od jakiegoś czasu skończyła się woda. Wiem o tym, ale po drodze nie ma żadnego sklepu. Nagle widzimy jak przed nami, Kasia i Szymon zatrzymują się.  On sięga po swój bidon, a ona z niego pije.

– No zobacz tylko – mówi kolega widząc to co ja – bratu to by nie dał, bo się brzydzi, ale Kasi!

Potem w domu powtarzam Kasi to co usłyszałam od taty Szymona, a ona na to:

– Picie z jednej butelki to prawie pocałunek, nie wiesz?

O Matko Boska, wszyscy Święci i całe niebiosa !!!!!

 

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | Dodaj komentarz

.

Znowu usiadłam na tej ławeczce przy kiosku. Zadumałam się, zapatrzyłam. Kioskarz wyszedł i zapytał dlaczego siedzę tu taka sama i smutna. Widział mnie już kiedyś i wydawał się autentycznie zainteresowany moją sytuacją. Pogadaliśmy trochę, ale to on mówił więcej. Opowiedział o sobie, swoim życiu, zwyczajnie. Potem wstałam i poszłam przed siebie.

Szłam, szłam.

Później biegłam, biegłam, biegłam…

Kolejny sen, który nie ułatwił poniedziałkowego poranka.

 

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 2 komentarze

.

Zadaniem uczestników kwietniowych warsztatów w Galerii Sztuki było wcielenie się w kreatorów mody. Z różnego rodzaju folii, używając wstążek, taśm, guzików, koralików, kierując się wyobraźnią i pomysłowością, trzeba było zaprojektować ubranie/strój/suknię.  Uznałam, że to dzieci mają wymyślać, więc zdecydowałam się być ich modelką. Kasia i Olo wpadli w wir zabawy. Okręcali mnie folią, drapowali, dopinali kokardy. Gorąco mi było w tych workach i bąbelkach, więc usadowiłam się w pobliżu wiatraka gdzie lżej znosiłam ciężką rolę modelki. I całe szczęście nie musiałam skorzystać z toalety! Suknia bardziej przypominała tę czarownicy niż księżniczki. I to nie było przypadkowe niestety. Podczas prezentacji okazało się, że kiecka dostała swoją nazwę – Słodka Zemsta. Za wszystko złe co im zrobiłam (a bardziej Kasi oczywiście)… zakaz komputera, nakaz nauki, dodatkowe zadania z matematyki…. Ja bawiłam się świetnie więc co mi tam! 😉

 

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | Dodaj komentarz

.

– Miałam ostatnio taką depresyjną chwilę – zaczęła Kasia

– A co się stało? Dlaczego?- dopytywałam

– Leżałam sobie w łóżku wieczorem i nagle do mnie dotarło, że niedługo będę miała 40 lat, potem 60, a potem umrę

– Jeszcze masz sporo czasu na realizację marzeń, możesz wszystko…

– No tak, ale aż mi się gorąco zrobiło jak o tym pomyślałam

 

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 1 komentarz