Niedzielny

spacer z Adasiem uzmysłowił mi złożoność otaczającego nas świata. W drodze do Macdonalda dowiedziałam się, że ziarenko piasku, pchła czy mrówka mają wpływ na to co zdarzy się w przyszłości. No bo wiesz – rozumował syn – gdyby nie urodziła się ta jedna pchła, to malarz nie namalowałby tego obrazu, nie stałby się sławny i nie usłyszelibyśmy o nim. Ale w jaki sposób istnienie lub nie, tej pchły, wpłynęłoby na życie malarza? – zapytałam. Po prostu – odparł Adaś – wszystko ma wpływ, nawet taki listek co właśnie spadł z drzewa. Gdyby nie spadł teraz, to i przyszłość byłaby inna. Ale dla mnie nie ma to przecież znaczenia – upierałam się. Nieprawda – mógłby spaść wcześniej albo później. I co z tego? (tępa jestem). No jak to – dziwił się syn – nie rozumiesz?
Potem wieczorem pomagał mi w rozwiązywaniu testu na inteligencję. Chyba tylko dzięki niemu osiągnęłam wynik przekraczający narodową średnią. 🙂

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na Niedzielny

  1. red/wl (pepegi.blog.pl) pisze:

    Wprost pasjami lubię sobie tak myślami dryfować, w niewymuszony sposób przemyśliwać takie różne świata drobne oblicza… domyślać ideologie, wyjaśnienia tego co widzę… Pozdrówka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *