Kiepski

dzień miałam. Od rana czułam się słabo. Obudziłam się około 5 zupełnie niepotrzebnie, ale w widocznie wciąż mam problemy z dostosowaniem do zmiany czasu, bo to już nie pierwszy raz od dnia, w którym przestawiono zegary, że budzę się zbyt wcześnie i mimo wysiłków nie mogę ponownie zasnąć. W pracy głowa kiwała mi się nad klawiaturą. Potem doszedł ból szyi, mięsni i ogólne osłabienie. Po pracy miałam jechać na lekcję angielskiego, ale w połowie drogi zrezygnowałam i zawróciłam samochód do domu. Chłopaki zajęli się sobą, a ja ległam pod kołdrą posilona aspiryną. Wstałam około 20, więc teraz gdy oni leża w ciepłym łóżku, ja stukam na klawiaturze.
Wieczorem Maciek zafundował nam wieczorek autorski. Wyciągnął gitarę i wymyślał melodię do piosenki o mnie. Adaś wygrzebał z szafki znicze, które zapalone rozstawił w pokoju. Niezła atmosfera. Pioseneczka bawi mnie, ale największą radochę ma chyba z jej powodu syn. Śpiewał i śpiewał. Śpiewali razem. Ja tylko kiwałam głową. Oto fragment niebywale ambitnego tekstu:
W naszym fajnym domu mieszka sobie Kuba
Rudowłosa Kuba
Co szura kapciami
Hej Kuba, uśmiechnij się do nas….
A myślicie sobie skąd wziąłem Kubę
Rudowłosą Kubę
Co szura kapciami
A no Kubę karmimy z rana
Hej, Kubę karmię ja i syn….

Nic dodać, nic ująć. 🙂

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na Kiepski

  1. red/wl (pepegi.blog.pl) pisze:

    fajna piosenka 😉 podoba mi się. wbrew temu, co mówił inż Mamoń o tym, że nie może sie podobać piosenke, którą słyszy sie pierwszy raz. A nawet tylko widzi 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *