Andrzejki

Oczywiście lanie wosku. Każdy widział pewnie to, co sam chciał zobaczyć. Przyszła Ania z Darkiem. Potem, tak jak poprzedniego roku, dobiła mama Maćka Wróżyliśmy sobie w 6-tkę. Był but, serce, dziecko z pępowiną, staruszka, pies, kobieta…itd. Ciężko stwierdzić o co w tym wszystkim chodzi. Po pierwszym laniu Adaś jeszcze kilkakrotnie podgrzewał sobie wosk, dzięki czemu zalał wodą ręcznik, zmarnował garnek i nakruszył w pokoju mnóstwo stearyny, którą potem wydłubywałam z dywanu.
Wróżba z czterema spodeczkami. Pod trzema coś: listek – ślub, moneta – pieniądze, obrączka – miłość. Pod czwartym pusto – znak, że w przyszłym roku nic się nie zmieni. Najdziwniejsze, że czworo dorosłych odkryło listek – znak ślubu, a tylko Adaś obrączkę – symbol miłości. Niestety nikt nie wybrał monety. W przyszłym roku czeka nas więc stara bida.
I zabawa ze szpilkami. Należy włożyć 13 szpilek do kubeczka, potrząsnąć, wysypać na stół pokryty obrusem i odczytać jakie literki utworzyły rozsypane szpilki. Nie mieliśmy szpilek tylko igły, ale to chyba bez znaczenia. Większość liter (jak wyczytaliśmy w internecie) ma pozytywne znaczenie, więc można bawić się bez obaw. 🙂

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na Andrzejki

  1. emy pisze:

    ja wrozylam tylko woskiem i wlozylam sobie imiona pod poduszke, inne wrozby w ogole wylecialy mi z glowy 🙂
    i efektami bylam zaskoczona, taaakie prawdziwe :O

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *