Mikołaj

odwiedził nas tradycyjnie w piątkową noc. Nie wypastowane buty stały rzędem w przedpokoju zniechęcając przykurzonymi noskami. Nie zraziło to jednak wyrozumiałego Mikołaja. W bucie Maćka zostawił podkoszulek gimnastyczny (tak było napisane na opakowaniu, co nie znaczy że wspomniany podkoszulek będzie w tym właśnie celu używany), w bucie Ewy – stringi (bardzo mniamuśne), w bucie Adasia – grę komputerową „skoki narciarskie 2004” (testowaną z przerwami przez całą sobotę). Poza tym Mikołaj dołączył liściki napisane ręką Adasia, co było szalenie miłe i wprawiło w zachwyt nie spodziewających się takiego gestu ze strony syna rodziców ( tzn. Ewa miała nadzieję, którą skrywała przed domownikami).

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *