Prowadzę

naszą rodzinną kronikę. Nie wiem jak wiele osób utrwala w ten sposób różne wydarzenia z życia, ale ja nie znam nikogo takiego poza mną.
Wpadłam na ten pomysł będąc dziewczynką, może stało się to po koloniach gdzie zdarzało mi się pełnić funkcje kronikarza, nie pamiętam. Opisywałam w dużych zeszytach święta, wakacje, wycieczki, odwiedziny znajomych w domu rodziców. Powstały w ten sposób dwa tomy, które mama przechowuje do dzisiaj.
Kolejna kronika rozpoczyna się wspomnieniami z mojego ślubu i wesela i tworzę ją do dzisiaj. Są w niej pierwsze zdjęcia syna – w brzuchu, są bilety wstępu na imprezy, rysunki, ulotki, widokówki, opisy kolejnych mieszkań, samochodów, ważnych zakupów, karty okolicznościowe, zaproszenia…itd., w zasadzie gdy gdziekolwiek jedziemy/idziemy, nie wyrzucamy niczego co wpadnie w nasze ręce. Ja mam to już we krwi, mąż zaraził się bezwiednie. Czasem angażuję w prace nad kroniką syna. Robi to coraz bardziej niechętnie – ma inne, ważniejsze zajęcia, ale wydaje mi się, że będzie mu kiedyś miło poczytać te moje wywody o nas. Lubię wspominki w każdej formie. Wracam do zdjęć, filmów, przeglądam kronikę no i piszę bloga. 🙂

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na Prowadzę

  1. alicja pisze:

    nie prowadzę kroniki….ale mam wielki sentyment do wszystkich pamiątek…zbieram je do olbrzymiego wiklinowego kosza i czasem…zaglądamy tam…

  2. zycie-z-nim pisze:

    wiesz jeszcze nie robie czegoś takiego ale mam nadzieje, że kiedyś zostane matką i tak sobei myślałam, że maluszkowi będe prowadzić coś w stylu kroniki

  3. ava pisze:

    cudowny pomysl,zazdroszcze ci tego.Bardzo zaluje,ze nie znam np.historii mojej rodziny.A ci , co mogliby mi to powiedziec nie zyja.Wiec pomysl,jaki ktos kiedys bedzie mial skarb!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *