Miesięczne archiwum: Styczeń 2004

Disney

skusił i nas. W czwartek kupiłam bilety, a dziś o 11:30 mieliśmy seans. Film „Mój brat niedźwiedź” jest wzruszający i dopracowany w każdym calu, jak zresztą każdy produkt firmowany nazwiskiem Disneya. Siedzieliśmy w 12 rzędzie, ale na szczęście nikt z … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 8 komentarzy

Chwilę sama.

Bajor rozbrzmiewa w całym domu. Gdy wrócą chłopaki koniec z rzewnymi piosenkami. Nie zniosą tego 🙂 Ewa

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 8 komentarzy

Na początku

nie mieliśmy nic. Moja niespodziewana ciąża, szybki ślub, decyzja o pójściu Maćka do wojska. Zrezygnował wtedy z nauki, ja przeniosłam papiery na studia zaoczne. Początkowo rodzice finansowali mi naukę, potem, mimo wcześniejszych obietnic, przestali (jednak studia skończyłam…musiałam…mąż też to rozumiał). … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 11 komentarzy

Historia nart

ma ciąg dalszy. Kiedy po ostatnim złamaniu narty, syn wrócił załamany z górki do babci, ta gościła u siebie wiekową przyjaciółkę matki. Wujanka (tak się do niej zwracamy) przypomniała sobie, że prawdopodobnie przechowuje stare narty wnuka. I w ten oto … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 8 komentarzy

Jeżdżąc

autobusem w ciepłe miesiące widywałam go bardzo często. Na jednym z przystanków – na ławce, ale częściej pod nią. Potem przesiadłam się w samochód i w drodze do pracy omijałam tamten przystanek, wybierając krótszą drogę. Po Świętach sprzedaliśmy samochód i … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 12 komentarzy

Prawie

nie uwierzyłam. Złamał. Złamał kolejną nartę. Dziadek wymyślił, że zrobi mu następną parę nart własnoręcznie, ze sklejki. Nie wiem jak ma zamiar tego dokonać, ale możliwości dziadka Janusza są niezbadane. Jeszcze jestem pod wrażeniem zdolności mojego syna. Rekordzista w łamaniu … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 5 komentarzy

Miał Maciek narty.

Służyły mu długo. Dostał je na Gwiazdkę mając może 10 lat. Plastikowe, żółte, ze skórzanymi zapięciami. Od zeszłego roku jeździł na nich Adaś. Na wysokich górkach w parku sunął niczym wytrawny zjazdowiec. Narty sprawdzały się po latach znakomicie. Jednak na … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 5 komentarzy

Chciałam

zagłosować na piosenkę zespołu GOYA. Cudowną, kołyszącą się delikatnie, wywołującą pozytywne wibracje. Wysłałam jednak smsa na Rozynka, bo uznałam, że on ma większe szanse aby pokonać tandetny utwór Łez, czy beznadziejną sweet song Blue Cafe. Niestety. W konkursie Eurowizji wystąpi … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 9 komentarzy

A może

byśmy się przeszli po prostu na spacer? zaproponowałam nieśmiało synowi. Wiedziałem… wiedziałem, że nie puścisz mnie na narty, a obiecałaś, że w niedzielę będę mógł wyjść – usłyszałam w odpowiedzi. No ale boję się, jeszcze parę dni temu miałeś temperaturę, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 5 komentarzy

Może w końcu

urządzimy naszą kuchnię. Decyzję o nowych meblach (stare pochodzą z pierwszego, mniejszego mieszkania, więc jest ich zbyt mało w obecnej kuchni) odkładaliśmy z miesiąca na miesiąc. Jakoś tak. Chyba jesteśmy już zdecydowani. I na kolorystykę, i na układ szafek. Dziś … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Kategoria | 6 komentarzy