Darek

pogromca szparek !! wyśmiewał mąż.
Ach mój Darku kochany… Dareczku…. wtórował mu syn
A wszystko z powodu opowiadania, jednego z tych, jakie napisałam mając może 14 lat.
Dziś Adaś otworzył zeszyt, który zabrałam od mamy w czasie świąt i zaczął czytać na głos.
Pierwsze opowiadanie zaczyna się tak:
Spotkali się w parku na moście. To był piękny i słoneczny dzień. Promienie słońca padały na jej zamyśloną, wpatrzoną w dal twarz. Stała opierając się rękoma o poręcz. On szedł na spacer z psem. Zauważył ją gdy głośno kichnęła…. itd… oczywiście przedstawili się sobie (Agnieszka i Darek), potem postanowili spotkać ponownie, ona miała problemy w domu, ojca alkoholika…. i takie tam bajery.
Jak na razie znalazł się jeden zeszyt z moimi smutnymi, tęsknymi, ckliwymi opowiadaniami. Koniecznie muszę odszukać inne, bo pamiątka z nich wspaniała, a rozbawiacz jeszcze lepszy. 🙂

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na Darek

  1. alicja pisze:

    trzymam kilka takich rewelacji dla mojej córki..gdzy tylko nauczy się czytać będzie mogła poznać mamę sprzed lat…:)

  2. waryjatka pisze:

    Mam nadzieję, że moich opowiadanek nikt nigdy nie znajdzie… chyba spalę, gdy nadejdzie właściwy po temu czas. Za to pamiętniki prawnukom przekażę 😉

  3. gnusiasty pisze:

    ostatnio wpadly mi w rece moje aforyzmy o kotach pisane jeszcze w sredniej i zameczalem nimi ludzi na blogu przez prawie tydzien… hi hi hi! oczywiscie mam tego wiecej, ale jakos zal mi sie zrobilo blogowiczow i odpuscilem katowanko… 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *