Zaczytywałam

się w poezji. Przewertowałam półki w najbliższej bibliotece w poszukiwaniu drogi ucieczki od codzienności. Zagłębiałam w inny świat. Nie mój, a jednocześnie tak bliski mojemu.
Zapisywałam słowa, które pojawiały się w mojej głowie niespodzianie, krążyły, układały w rymy. Składałam wiersze i obdarowywałam nimi na oślep, nie zastanawiając się nad ich przydatnością. Cieszyłam. Że też umiem, że jestem w stanie napisać wiersz. Dobry według mnie, zwyczajny albo bylejaki według bywalców stron poetyckich. Zgromadziłam pokaźną kolekcję nikomu niepotrzebnych, rozpaczliwych, maślanych, śmiesznych skrawków moich tęsknot.
A potem stop. Pustka w głowie.

Ale tęsknię.
Czasem siadam nad kartką papieru, przeglądam zdarzenia i uczucia, i nie umiem ubrać ich w słowa.
Czekam. Na coś.

W bibliotece omijam półki z poezją. Nie rozumiem.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na Zaczytywałam

  1. kobieta-ktora-czeka pisze:

    I ja czekam…

  2. sarahh pisze:

    Nie kazde uczucie (odczucie) da se wyrazic slowami….

  3. waryjatka pisze:

    nie rozumiem, nie rozumiałam, obawiam się, że już nie zrozumiem poezji. kolejny dowód na to, że nie jestem dziewczyną :/

  4. alicja pisze:

    prawie zapomniałam jak się czyta książki….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *