Dostałam

w prezencie filiżankę ze spodeczkiem.
Od koleżanki w pracy, w ramach prezentu urodzinowego (a urodziny dopiero za miesiąc :))
Komplet jest słodki. Zdobiony w złote zawijaski i kwiatki.
Historia filiżanki następująca: mama koleżanki otrzymała tę filiżankę jako dodatek do pewnego zamówienia, nie była zachwycona, przekazała prezent córce, córka (moja koleżanka) nie lubi takich bibelotów, ale uznała że mnie się to spodoba. Wiedząc, że zbliżają się moje urodziny (31…teraz to już z górki) przyniosła filiżankę do pracy i wręczyła mi od razu, nie czekając. No cóż, ja rzeczywiście, uczciwie, byłam zachwycona.
Pewnie to nie prawdziwa porcelana, ale wygląda miło.
I właśnie piję kawę w mojej nowej filiżance.
Jeśli przymknęłabym oczy mogłabym wyobrazić sobie, że siedzę przy kominku otoczona starociami. A stopy grzeje mi włochaty pies. Obok album ze zdjęciami i ciasteczka kokosowe…

0 10:00 narada. Muszę być przygotowana. Denerwuję się. Jak zwykle. Czar pryska. Ale kawa jeszcze ciepła. I ta filiżanka…

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na Dostałam

  1. niceconnie pisze:

    no to smacznej kawki zyczę
    i malo stresu na naradzie
    pozdrawiam z Krakowa

  2. zycie-z-nim pisze:

    lubie filiżanki i kubki to moja słabość

  3. alicja---75 pisze:

    chciałabym kiedys dostać taki prezent….

  4. kasia s. pisze:

    Przyjemne-)))ja uwielbiam kubeczki

  5. bogas himself pisze:

    hmm filizanka, pies, kominek, fantazja zupelnie jak z reklamy kawy… ja niesety ni potrzebuje filizank bo nie pijam kawy wiec raczej nie jest mi dan miec takie doznania…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *