Prawie

nie uwierzyłam.
Złamał. Złamał kolejną nartę.
Dziadek wymyślił, że zrobi mu następną parę nart własnoręcznie, ze sklejki.
Nie wiem jak ma zamiar tego dokonać, ale możliwości dziadka Janusza są niezbadane.
Jeszcze jestem pod wrażeniem zdolności mojego syna.
Rekordzista w łamaniu nart. Już trzy tej zimy.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na Prawie

  1. Banan pisze:

    Małysz to małe miki, przy Adasiu :-)))

  2. missja pisze:

    Hm, TERAZ pora na narty z aluminium, a może gumy? z gumy się nie złamią? Może cos bedzie na gieldzie taniego?

  3. grindcore pisze:

    kupić mu carvingi z tworzywa sztucznego, a nie palstiku i wszystko będzie grało.
    i jeszcze pytanie, jak je łamie: jeżdżąc, czy bijąc?? 😛

  4. zycie-z-nim pisze:

    no to faktycznie zdolniacha 🙂

  5. bogas himself pisze:

    uczy sie chlopak jak nei bedzie dobrze jezdzil zawsze moze zostac testerem wytrzymalosci nart…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *