Pierwszy raz

zdarzyło mi się aby pielęgniarka wbijając się w moją żyłę przepraszała że boli. A co więcej – ona przepraszała już w trakcie szykowania strzykawki!
Przepraszam, ale będzie bolało – powiedziała
Spojrzałam na nią, a w mojej głowie zrodziła się myśl – o co jej chodzi?
Proszę zacisnąć piąstkę, oj będzie trochę bolało, przepraszam.
Ależ nie musi pani przepraszać – wydukałam zdezorientowana
No tak, ale to nieprzyjemne – tłumaczyła się
Nikt tego chyba nie lubi –dodałam uśmiechając się
Podziękowałam i wyszłam zaciskając kawałek gazy w miejscu ukłucia.
Miłe. A za oknem słońce….zdradziłam puchową kurtkę z płaszczem.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na Pierwszy raz

  1. missja pisze:

    ja na widok strzykawki dostaję szału i płacze

  2. banalna pisze:

    nie czesto zdaza sie spotkac tak miła pielegniarke i mniej na pewno boli:)

  3. avangarda28 pisze:

    to takie jeszcze są?

  4. taka-sobie-kobietka pisze:

    …bardzo miłe…

  5. alicja pisze:

    mi ostatnio pobierała krew starsza pani, która na początek zapytała:
    – dziecko mdleje na widok krwi?
    i tym mnie zupełnie rozłożyła….taki komplement dla trzydziestki….więcej się już nie powtórzy…;)

  6. red/wl (pepegi.blog.pl) pisze:

    Też dopuściłem się podobnej zdrady 😉

    Nawet i pani od strzykawek możemieć czasem lepszy dzień, no bo czemu nie? I fajno!

  7. Elfica pisze:

    nienawidze wbijania igly w moje cialko bleeeeeee

  8. orka pisze:

    Ja pewnie od razu pomyślałabym, że ta miła pani pielęgniarka jest praktykantką.

  9. kasia s. pisze:

    Ja też zdradzam od kilku dni i oby już na dłużej bo mi zielonego brakuje-(

  10. waryjatka pisze:

    Hihi przecież zastrzyki nie bolą 🙂 Ania lubi zastrzyki, bo może się popisać odwagą i męstwem ;P Ha, nawet nie mam nic do pobierania krwi, pod warunkiem że na to nie patrzę.
    Tylko raz dali mi taki bolący zastrzyk, że dwa dni spałam i bynajmniej nie na plecach ;(
    _________________
    Z okazji chwilowego ocieplenia się klimatu ubłociłam sobie buty jak młody łoś kopytka na wiosnę!

  11. waiting pisze:

    mi się jeszcze nie zdarzyło;)

  12. zycie-z-nim pisze:

    ostatnio chodze w samym polarze istna wiosna 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *