Nareszcie

Pierwszy nasz bałwan tej zimy.
Jakieś 150 cm śniegu w pionie.
Najpierw przypominał pielęgniarkę w żółtym czepku.

balwan1%202004.jpg

Potem Maciek odgryzł kawałek marchewkowego nosa, opluł biedaka resztkami z buzi przez co nadał bałwanowi charakter rannego żołnierza.

balwan2%202004.jpg

Następnie bałwan stał się wojownikiem zamaskowanym.

balwanek3.jpg

A na koniec inteligencikiem w żółtym cylindrze.

balwanek4.jpg
Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na Nareszcie

  1. zycie-z-nim pisze:

    fajny bałwanek

  2. waryjatka pisze:

    tak smutno patrzy, opluty, zdeptany moralnie… biedactwo 🙁

  3. bogas himself pisze:

    ah ta ewolucja balwanow widziana okiem dziecka… byle by nie zostal genetykiem bo niewiadomo co stworzy 🙂

    sniego pelno, wiec no czas ulepic wlasnego balwana…

  4. missja pisze:

    zajefajny ten bałwanek

  5. mortella pisze:

    Pozytywny bałwan!!!

  6. ava pisze:

    no!taka pielęgniara przy kości!

  7. orka pisze:

    Ranny czy nie … Przystojniak 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *