Pusty korytarz.

Idę i widzę 50 zł.
Rozglądam się i zastanawiam czy to nie żart.
Podnoszę, chwila wahania, wchodzę do jednego z pokoi, wcale nie tego przy drzwiach którego leżały pieniądze. Pytam.
Jeden z panów podrywa się i wyciąga zawartość kieszeni. Papierki, luzem wrzucone pieniądze. Wyciągałem coś na korytarzu – tłumaczy – jeśli nie ma tu pięćdziesiątki to pewnie moja.
Nie ma. Oddaję mu znalezisko. Należy się dobra kawa – mówi rozpromieniony szczęściarz.
Naiwniara – myślę oklapując na fotel przy swoim biurku. Dorzuciłabym do butów – cmokam kiwając głową. Odruch, którego żałuję. Nie zastanowiłam się.
Czemu od razu trafiłam na właściciela albo cwaniaczka? Gdyby w tym pokoju nikt nie przyznał się do zguby, zabrałabym te pieniądze. Taka jest prawda.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na Pusty korytarz.

  1. banalna pisze:

    i dobrze zrobilas ze zapytals ..milabyś poznej wyrzuty sumienia…

  2. zycie-z-nim pisze:

    jesteś chyba za uczciwa

  3. banan - słodki :-) pisze:

    banalna – jake k…. wyrzuty ? powinna brać !!!
    ja bym se do fiskusa dołozył 🙁

    calusy

  4. waryjatka pisze:

    bejbe, jak my nie oddałyśmy 500 zetów ZNALEZIONYCH, to ty się 50 przejmujesz? No… mogłaś nie oddawać. „Kijem tego, co nie pilnuje swego”.
    Z drugiej strony może facet miał na kaszkę dla małego dziecka przeznaczyć, albo na szczepionki dla chorej żony, na schronisko oddać, nowy paltocik sobie kupić, bo w starym za chłodno, może 100 potrzebniejszych spraw, niż Twoje buty.

    Znaleźć kasę to taka moralnie wątpliwa sytuacja.
    Chociaż ja tam pieprzę wszystko z góry i jak leży to moje :)P

  5. missja pisze:

    znalezione – nie kradzione i tyle !

  6. alicja pisze:

    Ewa, niewiele osób by chciało odnaleźć właściciela tych pieniędzy…

  7. orka pisze:

    Bardzo ładnie postąpiłaś… .

    Pozostaje mieć nadzieję, że to rzeczywisty właściciel… .

  8. golden pisze:

    zazdroszczę wiary w ludzi… bo nie wierzę że jestes naiwana ;o)))

  9. red/wl (pepegi.blog.pl) pisze:

    hmm sam nie wiem. mała kwota – szukać właściciela, średnia – nie szukać, duża – szukać? odwrotnie? czy jakiś inny mechanizm?

  10. emy pisze:

    dobrze zrobilas… moze naprawde to byly jego? po co miec wyrzuty sumienia:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *