Adaś zwichnął sobie nogę

Stopę w kostce.
Na wuefie potknął się i jakoś niefortunnie upadł. Nic nie powiedział pani, bo podobno wtedy nie bolało jeszcze tak mocno, ale do domu wrócił kulejąc.
Nasz samochód sprzedany, teścia w warsztacie, ojciec kładzie kafelki, została taksówka. Taksówkarz podjechał pod klatkę, zawiózł nas do przychodni, potem do poradni chirurgicznej, zaczekał i odtransportował pod blok. Lekarz przepisał maść i kazał przyjść w piątek na kontrolę. Z piłki nożnej nici na jakiś czas.
Kiedy Maciek wrócił z pracy, jako osoba bardziej praktyczna, zaczął się zastanawiać nad możliwością odszkodowania z tytułu wypadku w szkole. Trzeba zrobić to, to i to, wyliczał. A ja nie zrobiłam nic w tym kierunku. On się tym zajmie, stwierdził. I całe szczęście.
Adaś kuśtyka sobie po mieszkaniu. Kostka lekko opuchła. Nie wygląda najgorzej, ale boli.
Lekarz, gdy zobaczył nogę syna, spytał – a ty jesz cokolwiek? Gdybyś był grubszy, kostki nie byłyby tak bardzo narażone na urazy – śmiał się. Ale czy to ważne? No może trochę w tym przypadku.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na Adaś zwichnął sobie nogę

  1. Banan pisze:

    …no bo co tu komentowac ? 🙂 nie pierwszy i nie ostatni raz sobie cos zrobi w zyciu :-)))

  2. orka pisze:

    Chudzinka? :))
    Mam nadzieję, że noga szybko dojdzie do siebie.

  3. golden pisze:

    podmucham na kostke Adasia ;o)))

  4. czulam-cie pisze:

    o jej , biedactwo, pozdrów go ode mnie, niech szybko staje na obie nogi…

  5. missja pisze:

    biedactwo kuśtyka, a odszkodowanie się należy, w końcu płacisz za ubezpieczenie.

  6. waiting pisze:

    biedny, niech szybko przychodzi do siebie!

  7. alicja pisze:

    szkoda Adasia, skręcona kostka to bardzo nieprzyjemna sprawa…..
    a odszkodowanie – no pewnie, trzeba wywalczyć…

  8. avangarda28 pisze:

    mam nadzieje,ze szybko wroci do pilki:)

  9. zycie-z-nim pisze:

    miałam z nogami już nie raz problemy do dziś na zmiane pogody mnie boli

  10. banalna pisze:

    dobrze ze nie ma gipsu:)

  11. jbk pisze:

    jak młody zwichnął nogę, to dostaliśmy odszkodowanie. ale był w gipsie dwa tygodnie.

  12. nie powiem pisze:

    skoro byliście u lekarza , nie ma problemu, w szkole dadzą Wam kwitek, a poetem jakaś komisja lekarska.. choć z tymi odszkodowaniami bywa różnie

  13. soleil pisze:

    Pozdrowienia dla Adasia.

  14. emy pisze:

    eee, ja mam drobną budowę, a mam twarde kości, to nie ma znaczenia:) pozdrówka dla Adasia:)

  15. niceconnie pisze:

    stopa sie wyleczy, a lekarza uwagą nie należy się przejmować
    jak dziecko w takim wieku, ganiające non stop ma być grubsze?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *