Nie uznaję

terminu „porządki generalne”. Nie stosuje. A w przedświąteczny czas o porządkach generalnych nie można nie słuchać.
Tyle roboty przede mną – marudzi teściowa – łazienka, podłogi, wczoraj wytarłam wszystkie kwiaty, okna, nie mam siły. To po co się mama tak przemęcza – pytam zawsze w takich sytuacjach.
Biorę wolny piątek – oznajmiła koleżanka w pracy – muszę umyć okna, posprzątać. A ty? Ja??? – zmarszczyłam czoło otwierając szerzej oczy. Ja nie 🙂 Nie tak dawno umyłam okna w kuchni gdy tylko skończyliśmy montaż mebli, okno Adasiowe załatwiłam przed urodzinami, został jeden pokój – dodałam. A reszta? – dopytywała Becia zwana w niewielkim gronie miss zakładu (niegroźna dewotka, której złośliwości dawno już oswoiłam). Posprzątamy tak jak zwykle, nie lubię porządków na siłę – odparłam szczerząc zęby.
Czy skoro słyszę walenie przy trzepaku to powinnam zwijać swój dywan? Jasne że nie. Czasem porządki sprawiają mi przyjemność. Umyte okna wywołują błysk w oku i smak popołudniowego ciasteczka nabiera rangi świątecznego tortu. Czasem lubię się zmęczyć myciem podłogi. Albo wdycham zapach świeżo upranych firan i pod jego wpływem przestawiam wszystkie bibeloty na pólkach. Nie czuję potrzeby gonienia kotów za szafą przed świętami. Może to kwestia wiary. W moim przypadku jej namiastki. Być może braku.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na Nie uznaję

  1. soleil pisze:

    Otóż to. Sprząta się nie tylko od święta.

  2. listopad pisze:

    bardzo słusznie

  3. vectra pisze:

    witam w klubie… 🙂

  4. M. pisze:

    tzw. owczy pęd, moim zdaniem nie ma nic wspólnego z wiarą:)

  5. zycie-z-nim pisze:

    masz racje nei rozumiem nagłej chęci lub nie chęci ale musu sprzątania mieszkania.
    Fakt, ze czasami się przyda coś dokładniej umyć ale dlaczego akurat teraz w tym czasie

  6. ala pisze:

    ja jestem maniakalną sprzątaczką 😉

  7. mortella pisze:

    mnie sprzatanie njleiej wychodzi jak jestem wkurzone .. idze jak burza..

  8. avangarda28 pisze:

    nie mam zamiaru myc okien na swieta! zbuntowalam sie;)

  9. banalna pisze:

    ja sie nie dam zagonic do okien:)
    mąż tez pzreciez mieszka …;p

  10. waryjatka pisze:

    robię porządek, znajduję jakiś stary pamiętnik, zaczynam czytać, wspominać, i nici z porządku :/ Zarosnę w syfie, takie są fakty

  11. Marta pisze:

    Ja już okna umyłam… : )

    Pozdrawiam cieplutko!
    Trzymaj sie!

  12. golden pisze:

    sprzatam kiedy jest brudno – nie wyciągam przed swietami wszystkiego z pólek i szaf… inna jestem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *