Dziulek zakochał się

w miotle. Ilekroć zamiatam kuchnię w jego pobliżu, on szaleje. Biega z jednego końca klatki w drugi, kręci się niczym bączek. Czasem specjalnie dotykam miotłą klatkę chcąc sprawdzić co zabujany Dziulek zrobi. A on przepycha nos między prętami, albo przycupnięty na drabince patrzy. Przygląda się tej naszej miotle w skupieniu. Nie wiem co w niej widzi. Miotła jak miotła. Wypaczone włosie na drewnianym kijku. Stara, zniszczona, zużyta. Natomiast Pirat zupełnie miotłę lekceważy. Siedzi w kącie klatki i podgryzając słonecznik przygląda się wariactwu brata.
Zdarzyło się nie raz, że wypuszczony z klatki Dziulek mógł nawiązać z miotłą bliższy kontakt. Liczyłam na gorące sceny z gwizdaniem włącznie. Lecz nie. Dziulek obwąchuje ją wtedy dyskretnie i szybko zapomina zatracając się w możliwościach jakie stwarza otwarta przestrzeń w postaci podłogi kuchennej. Miotła na wolności nie wzbudza w nim takich emocji.

Dziulek i Pirat to nasze dwie koszatniczki. 🙂

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na Dziulek zakochał się

  1. Marta pisze:

    HeHe!
    A ja mam zeberki-takie ptaszki australijskie i wiesz co!?One straasznie boją się Pani Miotły : ) HiHi! Latają w klatce jak jakieś głupie : ) Ile ja już z nimi miałam…ojej…może kiedyś opowiem : ) Mam jednak jedno pytanko : Oddacie te Wasze koszatniczki czy nie!?

    Pozdrawiam cieplutko!Buziaki!Trzymajcie sie ciepło!

  2. golden pisze:

    u mnie dzisiaj ma sie pojawic nowe zwierzatko – albo kosztaniczka albo szynszylka albo… nie wiem co te dzieci jeszcze wymyślą
    boje sie co czworołapy na to…

  3. zycie-z-nim pisze:

    no tak przeczytałam sobie historie 😉
    wiesz lubie czytac jak piszesz

  4. alicja---75 pisze:

    Nie mam zwierząt, nigdy nie miałam. Chyba mieć nie będę. Dlatego przeczytałam z uśmiechem.

  5. B pisze:

    od swiat bozonarodzeniowych mamy chomiczka-Piciulke ,oraz myszke -homera…nie licze oczywiscie X rybek i X zabek w akwarium…:)))
    dobrze miec mini-domowe zoo:)

  6. mortella pisze:

    mój Lufa zawsze bał się odkurzacza traktując go z bojaźnią jak boga zła.. ostatnio go oświeciła w obliczy odkurzacza staję się agresywnym i atakującym królikiem bojowym.. czyżby uwieżył wsiebie?

  7. waryjatka pisze:

    Mój Gosia też się boi odkurzacza. Podświadomie wyczuwa, że ktoś będzie odkurzał, i daje dyla pod prześcieradło albo inny kocyk. Taki kotek ^_^

  8. e-listonosz pisze:

    Pal licho miotle, ale ta co ta miotle trzyma, nie jest warta zakochania ??
    Zwierzeta sa jednak glupie… Nie twierdze, ze wszystkie !! Samce czlowieka bywaja czasem calkiem rozgarniete ;P
    Koszatniczka nie zajaczek, ale i tak wesolych swiat ci zycze :o))

  9. soleil pisze:

    O zdjęcie proszę.

  10. ava pisze:

    jakos mi przykro po tej notce..eh

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *