Wciąż narzeka,

że nie ma pieniędzy, a wakacje planuje w Tunezji. W Egipcie było cudownie, ale tamten wyjazd tak bardzo nadszarpnął jego konto. Boli go kolano, a gra w tenisa. Po basenie dają znać o sobie wszystkie mięśnie. Gardło, uszy, przełyk. Otaczają go idioci w pracy i na ulicy. W rządzie same matoły. Jak tu żyć – stęka – ale kupił właśnie nowy samochód.

Nie daję rady finansowo – słyszałam z jego ust – muszę sprzedać seata. Rzeczywiście, jeździ od jakiegoś czasu oplem, ale przypadkowo dowiedziałam się, że kupił domek za miastem. Baby zatruwają chłopu życie. Córka jest tak samo marudna jak żona, ale ostatnio wymyślił dla niej drzewko na lekcje przyrody. Wszystko takie drogie, a trzeba przecież zrobić zadaszenie tarasu przed domem. Złodzieje, tłuki, cwaniacy wokół. Wychodzi na papierosa aby przepowiedzieć deszcz.

Męczą mnie osoby, które okraszają swoje życie niezadowoleniem. Dobre rzeczy, które się im przytrafiają ubierają w zgrzebny płaszczyk biadolenia. Tłumaczą się, narzekają. Mówiąc o przyjemnościach dodają negatyw dla równowagi. Kręcą głową z kwaśną miną i mają „nie” na końcu języka.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 Responses to Wciąż narzeka,

  1. banalna pisze:

    samo sedno -nic dodac nic ujac!
    mam kolezanke ,domek za miastem ,mieszkanie MEGA urzadzone ,a dalej …żle!
    hihi a ja sie ciesze jak głupia ze swoej zółtej łazeinki;p

  2. waiting pisze:

    mam taką koleżankę, która ciągle tylko narzeka i mówi jak jej źle jest.. Zgroza!

  3. orka pisze:

    Unikam takich osób, by im nie wyjawić im brutalnie co sądzę o ich biadoleniu.

  4. Banan pisze:

    a czesto jest wszytko – a brakuje tego najwazniejszego.

  5. grindcore pisze:

    a ja tam dla równowagi mojego śmiechu lubię sobie czasami ponarzekać, zwłaszcza na rzeczy, na które nie mam wpływu, albo są manipulowane przez media, to chociaż wykrzyczeć je sobie mogę, a co 🙂

  6. ava pisze:

    tak..w moim otoczeniu jest pare takich osob

  7. M. pisze:

    ktoś ich tego nauczył i teraz narzekaja z przyzwyczajenia…
    ufff, cięzko sie z takimi gada

  8. zycie-z-nim pisze:

    tez miałam taką koleżanke wiecznie narzekała na wszystko a ojciec jej na kasie spał
    W domu ma basen saune solarium a jeszcze jej źle

  9. sannyah pisze:

    ludzie bywaja banalni. ale w sumie jest to pozytywne zjawisko, gdyz ukazuje jak niewiele udalo sie im pzrecierpiec.

  10. soleil pisze:

    albo mówią „jaki to ja brzydki jestem” czekając na gorliwe „ależ nie!”

  11. ala pisze:

    szarość widziana w naprawdę słoneczny dzień – oby nigdy nas nie spotkała

  12. mortella pisze:

    teżich nie lubię..

  13. missja pisze:

    wypisz wymaluj sekretarka u mnie w firmie

  14. opaque pisze:

    dystans albo izolacja–zawsze działa. od toksycznych lepiej trzymać się z dala, kim by nie byli. pozdrawiam

  15. golden pisze:

    znam tez takich ludzi – okropni sa

  16. abyssalangel pisze:

    też taka byłam…kiedyś… Ale na szczęście nabrałam więcej optymizmu …i widze we wszystkim dobre strony nawet moje zyciowe motto z „jesli coś w zyciu ci się poprawia to coś innego ci się zepsuje”zmieniłam na” jeśli coś ci sie psuje to coś innego ci sie poprawi” :)a chyba wszystko zalezy od ludzi,z którymi przebywasz…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *