Cztery ptaki

(to chyba dzikie kaczki) lecą przed siebie w nieznanym kierunku. Nie ma nic poza nimi i jasnoniebieskim tłem. Spodobał mi się ten obraz i Maciek kupił go w tajemnicy za z trudem zarobione pieniądze. Postanowił obdarować mnie nim na Święta. Byłam obrażona, jak często mi się w tamtym czasie zdarzało, ale mimo to przyszedł wtedy i wręczył obraz. 24.12.91 – taka na nim data.

W szufladzie leżał sobie zegarek. Wyciągnęłam go ostatnio i przyczepiłam do tablicy korkowej w pokoju Adasia. Niezwyczajny zegarek. Na sztucznym zielonym liściu czerwone serce. Do serca przyklejony niebieski cyferblacik. Pod spodem napis: „To oznacza, że nastał nieskończony czas miłości, którą czuję do ciebie. Ten zegar nigdy nie przestanie działać. Kocham cię. Maciek. 11.09.91.”

Mam też gdzieś wyrzeźbione z drewna serce. Cała konstrukcja wygląda jak mało subtelna pieczęć. Uśmiałyśmy się z niej razem z mamą serdecznie.

I kompozycja z kółek zawieszana pod sufitem. Drewniany klocek z powtykanymi do niego patyczkami. A na końcu każdego patyczka drewniane kółeczko. Na kółeczkach serduszka.

Wśród różnorodnych figurek siedzi sobie na szafce budda. Pucołowaty łysol z wykręconą w pozycji – kwiat lotosu, stopą. Pod pupą dostojnika słowa: „Gdybyś kiedyś przestała mnie kochać to będziesz tak wyglądać. 21.02.92.”
Hmm… tu i ówdzie przybyło mi parę deko. 🙂

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na Cztery ptaki

  1. ala pisze:

    ja z sentymentem odnosze się to bardzo starego drewnianego pudełka, które kobiety w mojej rodzinie przekazują sobie od dawna … dbam o to pudełko jak o siebie
    dobrze jest mieć …

  2. mamuska-i-corcia pisze:

    Taaak, wspomnienia, wspomnienia, wspomnienia. Czegos nieuchwytnego, bez czego nie da sie zyc… Czegos, co spada na nas jak grom i pozostawia slady na cale zycie.
    Czegos co chcielibysmy zeby trwalo, trwalo, trwalo (niektorym sie to udaje).
    Czegos co czyni nas lepszymi.
    Czegos…
    Milosci.

  3. mam-a--oskara pisze:

    ale wspaniałe prezenty… a przy ostatnim to sie uśmiałam !!! 🙂

  4. e-listonosz pisze:

    Masz kilka pamiatek cennych inaczej… Nie każdy je ma i nie każdy ma nawet co wspominac. Powinnas się z tego cieszyc i chyba tak jest ?
    Tylko dlaczego wszystkie maja już tyle lat ? Czy ta milosc wygasla, czy tylko dowodow materialnych jej istnienia brak ?

  5. zycie-z-nim pisze:

    o rany jak miło

  6. mortella pisze:

    dobrze, ze na moim buddzie tak nie pisze.. bo mu ręka odpadła i lezy obok 😉

  7. waiting pisze:

    kochane to:)

  8. b pisze:

    i u mnie nazbierało sie podobnych szpargałów:))))))))

  9. b pisze:

    i u mnie nazbierało sie podobnych szpargałów:))))))))

  10. gudrun pisze:

    póki liczysz na dekagramy- nie jest źle!

  11. soleil pisze:

    Ale kochać nie przestałaś. Gdy piszesz o nim oczy Ci błyszczą.
    :))

  12. sarahh pisze:

    pamiatki i wspomnienia…
    przeszlosc i terazniejszosc…
    wszystko pelne uczucia 🙂

  13. abyssalangel pisze:

    Ale kochac chyba nie przestałaś? I on ciebie tez pewnie nie nawet z tymi dodatkowymi dekagramami 😛 Pozdrawiam

  14. ava pisze:

    podpis po pupa przefajny, tylko te kilogramy, to chyba nie maja zwiazku z tym , co?;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *