Wróciłam

do „Przekroju”. Najpierw na stronie internetowej, gdy szukając informacji o Masłowskiej natrafiłam na jej ociekające obrzydzeniem wynurzenia na lamach tygodnika, a potem z poczucia niedosytu, zaczęłam kupować gazetę w kiosku. Nieregularnie. Ale jednak.

W ostatnim numerze artykuł o tragedii w Łodzi. Policjanci strzelali do młodych ludzi ostrymi nabojami. Podobno użyli ich nieświadomie zakładając, że broń jest wyposażona w pociski gumowe! Taki błąd, niedopatrzenie? Czy rutyna? Pociski „..różnią się od siebie…kolorem, wagą i specjalnymi zaczepkami przy łuskach..” Dlaczego popełniono ten błąd? Nie jestem przeciwna interwencji w tym przypadku, ale można było całe zajście zdusić w zarodku. Rozjuszeni pseudokibice są nieobliczalni, szukają bójki, sposobu na rozładowanie emocji. Trochę wyobraźni. Zginęło dwoje młodych ludzi. Szalikowiec i studentka. Ze zdjęcia w gazecie patrzy na mnie ktoś z rodziny zabitego. Nie wygląda na grzecznego, ułożonego chłopca. W oczach ma żal i nienawiść, usta zaciśnięte. Co zrobi jutro? Kogo ukaże za tamten błąd?
Mam syna. Wyobraziłam go sobie za parę lat w tłumie podobnych młodych ludzi. Będę się o niego bała zawsze, niezależnie od tego co będzie robił i w jakim towarzystwie przebywał, ale nie chciałabym karmić swojej wyobraźni takimi kęskami. I wolałabym aby nie został policjantem.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na Wróciłam

  1. Mortella pisze:

    z tymi juwenaliami w Łodzi to poprostu kapa.. co rzec?
    „Eksperyment walnął w limatyzator” K. Vonnegut

  2. missja pisze:

    hieh, nic nie mów, jestem rodowita łodzianką 🙁

  3. waiting pisze:

    🙁

  4. orka pisze:

    Opadają ręce… Coraz częściej wskutek niedopatrzenia czy głupiego błędu ludzkiego giną ludzie… .

    „Przekrój” to moje ulubione czasopismo. Kiedyś czytałam regularnie; teraz nie znajduję na to zbyt wiele czasu 🙁

  5. gc pisze:

    ja standardowo w obronie policjantów.
    zostali wezwani bo ok. 100 kiboli maltretowało studentów.
    niestety gdy udawało się im zepchnąć, wtedy od tyłu zaatakowali ich z okien studenci butelkami, krzesłami, a nawet telewizorem. musieli się więc wycofać.
    kibice zaatakowali znowu. skończyła się amunicja. dowieźli im, niestety zapałętała się tam jedna pieprzona paczka ostrej amunicji. tragedia, szok, nie chcieli tego. przyjechali by ratować studentów.a koleś który zginął, był kibolem, należał do jednej z najbardziej agresywnych grup, ale o tym już nikt nie pisze.
    i zupełnie nie rozumiem agresji studentów… policjanic przyjechali by ich ratować. następnym razem, policja niech otoczy teren, niech kibole zapierdolą wszystkich studentów…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *