Mam anemię.

Nic nowego, ale w moim obecnym stanie nie wystarczy machnąć ręką. Poza żelazem w postaci tabletek, odpowiednia dieta. Zabieram do pracy tyle jedzenia, ile jeszcze nigdy nie brałam. Owoce, udko kurczaka, jajko, pomidor, ogórek, kanapki. Dobrze, że mam własny pokój i nikt nie pyta co się dzieje. Bo poza jedną koleżanką nikt tu nie wie, że jestem w ciąży. Na widok jedzenia robi mi się niedobrze, ale z drugiej strony jeśli nie zjem czegoś co godzinę lub półtorej, też czuję się źle. Popołudniami muszę swoje odleżeć, a to leżenie też mnie denerwuje. Czuję się słaba i kołowata. Na seks nie mam ochoty więc jak tak dalej pójdzie jedyną penetracją stanie się regularne grzebanie ginekologa. Piersi są nabrzmiałe, a bluzka podrażnia brodawki. Na szczęście minęły zaparcia, ale kupa to jeden z ważniejszych elementów dziennego programu. I kwas foliowy. Każda wizyta w toalecie zmusza mnie do pełnego obaw oglądania majtek – czy aby nie ma żadnych plamień. Zdaję sobie sprawę, że jestem przewrażliwiona. Tak bardzo chcę nasiąknąć pewnością Maćka gdy mówi – wiem, że teraz będzie dobrze. To dopiero początek, nie narzekam, marudzę sobie tylko czasem pod nosem, albo Maćkowi w ucho. Tak bardzo czekam na to dziecko. Myśl aby niczego nie zaniedbać wypacza mi umysł. Naprawdę staram się nad tym panować.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na Mam anemię.

  1. zycie-z-nim pisze:

    napewno będzie dobrze 😉 głowa do góry

  2. b pisze:

    TERAZ bedzie juz tylko dobrze…:)
    nie moze inaczej
    swoje juz wycierpialaś..
    bużka:)

  3. orka pisze:

    Maciek ma rację – będzie dobrze. Kto jak kto Ewo, ale Ty niczego nie zaniedbasz – jestem pewna. Dzieciątko pomieszka sobie w brzusiu bardzo troskliwej osoby. Ciepło, gdy dzieciątko jest tak wyczekiwane… 🙂

    Dasz sobie radę z anemią.

  4. ala pisze:

    podobno anemia to normalny objaw ciązy… Ewa, po prostu musisz ten okres przetrwać … znasz to przecież

    a tak w ogóle to szkoda, że nie mieszkasz bliżej, na mojej ekologicznej działce taka piękna nać pietruszki – rewelacyjna dla ciebie i maluszka …

    poza tym
    te twoje opisy – uczciwa szczera prawdziwa kobieta

  5. M. pisze:

    Ewa, jak dobrze Cię rozumiem… Ale dla dobra dziecka właśnie musisz, musisz za wszelką cenę wyluzować! Bedzie dobrze. Dbaj o siebie, kwas i żelazo świetnie, a na pewno nie zaszkodzi Ci sok z marchwi i buraczków (tak, tak!), jak dla mnie mało atrakcyjne zestawienie, ale podobno działa cuda. Trzymaj się.

  6. mamuska-i-corcia pisze:

    bedzie dobrze, poczatki bywja trudne ( i fizycznie i psychicznie), ale uwierz! uwierz, ze teraz moze byc juz tylko dobrze!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *