decyzja

– chyba Pana zaskoczę, ale muszę zrezygnować z tego wyjazdu
– niemożliwe !
– jestem w pierwszych tygodniach ciąży, za bardzo się boję
– ooooo ?!
– wczoraj byłam pełna entuzjazmu, ale przemyślałam to sobie, poczytałam trochę i nie mogę ryzykować po tym co stało się zeszłego roku
– tak, zawsze są priorytety, trzeba wybierać, tym bardziej, że miała pani kłopoty…więc powinienem pogratulować?
– raczej tak 🙂 …..chciałam poczekać z informacją o ciąży, jestem ostrożna
– rozumiem, więc póki co, zostaje to między nami?
– właśnie tak bym chciała, dziękuję
– i ja dziękuję

Wiem, że był w małym dyrektorskim szoku. Żal mi było gdy wyszłam z gabinetu, ale zupełnie nie odbieram swojej decyzji jako formy poświęcenia. Bardziej jak sprawdzian. Musiałam wybrać i wybrałam dobrze. Tak czuję.
Nie zawsze można mieć wszystko.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na decyzja

  1. sannyah pisze:

    nie pozostaje mi nic powiedziec, tylko bardzo mocno pogratulowac!! 🙂

  2. orka pisze:

    Życie składa się z nieustannych wyborów… .

  3. Smyrth pisze:

    Po prostu.. trzymam kciuki!;)

  4. waiting pisze:

    dobry wybór:)

  5. ewela pisze:

    dbaj o siebie 🙂

  6. kronikarz pisze:

    Czasami takie decyzje skutkują jeszcze lepszą ofertą w przyszłości 🙂
    Nawiązując do poprzednich notek – wiem, że jesteś teraz pełna obaw, czy to się nie powtórzy, miałam to samo. Przez pierwsze 7 tygodni nawet mój lekarz był bardzo ostrożny w rozmowie „o dziecku”.
    Ale pewność mojego męża, że tym razem będzie wszystko dobrze sprawiła, że i ja zaczęłam w to wierzyć. Najzdrowiej dla malucha jest nie myślenie o tym co było, tylko życie chwilą obecną, chociaż to nie jest takie proste. Czasami złe myśli dopadają cię w najmniej odpowiedniej chwili i ciężko je pokonać…
    Ale warto, dla swojego i maluszka dobrego samopoczucia 🙂

  7. soleil pisze:

    Ja przepraszam, gdzie takich szefów „dają” ?

  8. nielot pisze:

    Postąpiłaś tak, jak uważałaś za słuszne. Mam nadzieję, że szef to zrozumiał.

  9. gnusiek pisze:

    juz kiedys pisalem u siebie, ze jesli sie zaklada, ze nie mozna miec wszystkiego, tzn. ze nic nie mozna miec. Uwazaj…. 😉

  10. zycie-po-czterdziestce pisze:

    sluszna decyzja -pewnie sama o tym wiesz :)))
    pozdrowka !!

  11. mamuska-i-corcia pisze:

    ja tez bym tak wybrala. nauka jezyka – rzecz wazna, ale dziecko… dla mnie nie ma dyskusji. bedzie dobrze!!!

  12. zycie-z-nim pisze:

    chyba masz fajnego szefa

  13. ala pisze:

    pojedziesz …nie tym razem ….
    ale na bank pojedziesz!

  14. m-ine pisze:

    gdy czlowiek nie sledzi zycia innych na biezaco czyta notke i nagle przekonuje sie ile mu umknelo ile sie zmienillo i komentarz do dawnych nie ma znaczenia gdy juz nie sa swieze… ale widze ze powienienem pogratulowac i to juz dawno… wiec gratuluje… ale zycie mnie ostatnio zaskakuje widze ze ty zaskakujesz innych 😛

  15. gudrun pisze:

    Postąpiłas uczciwie, zgodnie ze swymi wartościami. A że możesz być stratna? Są rzeczy ważne i najważniejsze, wybrałas to, co dla Ciebie jest „priorytetowe”!

  16. diabolique pisze:

    Mój szef drży za każdym razem, gdy przy mnie pojawia się jakiś facet na stałe 🙂

  17. thernity pisze:

    ooo.. szef w porządku- tylko pozazdrościc. Natomiast jesli chodzi o Twoja decyzje to popieram jak najbardziej!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *