Do Maćka pokoju,

w pracy, ktoś wszedł w butach umazanych gównem. Zabrudził wykładzinę. Śmierdziało niemiłosiernie, a wezwani sprzątacze zamiast zaradzić, rozmazali problem. Zużyli tyle wody, że wykładzina nasiąkła za bardzo, i smród wżarł się wszędzie. Od kilku dni słucham jak to przyjemnie jest w tym pokoju, a na czas gównianych wynurzeń Maciek z reguły wybiera porę obiadu. Wracamy z pracy, nakładam obiad, jemy, a pomiędzy kęsami Maciek opowiada o smrodzie w pokoju. W zasadzie może poczuć się jak babka klozetowa. Pracuje prawie w latrynie. Ostatnio sekretarka Dyrektora popsikała im w pokoju odświeżaczem toaletowym o zapachu leśnym. Dało to efekt gówna w lesie. Maciek poczuł się jak na obozie harcerskim.
Wczoraj usłyszałam, że kilka osób postanowiło złożyć się na jakiś skuteczny preparat, bo już wytrzymać nie mogą. Może zniknie gówniany temat z naszych rozmów przy obiedzie. Już żałuję.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na Do Maćka pokoju,

  1. banalna pisze:

    kazdy temat jest dobry ..przy obiedzie:))

  2. orka pisze:

    :)))) Ale się uśmiałam… . A najbardziej to chyba przy „efekcie gówna w lesie”.

  3. mamuska-i-corcia pisze:

    hi, hi, hi, napewno pojawi sie jakis „smaczniejszy” temat…

  4. missja pisze:

    a u mnie koty sikają, miałam to potraktować Domestosem, więc wylałam całe opakowanie z dołu na wykładzinę. kotka od kilku dni jest milsza i nie sika, przynajmniej nie tam, bo w tamtym kącie nie daje rady się dłużej wytrzymać.

  5. Mortella pisze:

    możesz wierzyć lub nie, ale rozmowy o gównie to moja specjalność 😛

  6. raketenflugplatz pisze:

    jak mawiają… gówniana sprawa 😉

  7. skaf_ pisze:

    „gówno w lesie”:D
    Dziadek Rafała był weterynarzem,do tej pory potrafi uraczyc nas barwną opowieścią o wycinaniu ropnia krowie:)

  8. Smyrth pisze:

    a coż Cię oburzyło?!;)

  9. jbk pisze:

    zawsze możecie komuś znów buty posmarować 😉

  10. kasik30 pisze:

    Umarłam… ze śmiechu:) No ja wiem, że gówno na wykładzinie to nie jest takie bardzo śmieszne, ale opowiedziałaś to w taki sposób, że umarłam:)

  11. nielot pisze:

    Pewnie lepiej się opłaci

  12. nielot pisze:

    Pewnie lepiej się opłaci

  13. ala pisze:

    nie ważny temat – wazne, że w ogóle rozmawiacie 😛

  14. sannyah pisze:

    taka strata 😉

  15. soleil pisze:

    W jednym z pokojów w mojej instytucji śmierdzi od kilku lat uryną. Ile ludzi się przewinęło tyle teorii. Od podejrzeń o zgniły materiał pod wykładziną do komentarza dyrektora: „jakby stare chłopy stały i lały”.

  16. gudrun pisze:

    jeju, a faze rzygania masz już za sobą?

  17. pepegi pisze:

    niech między soba wyśledzą, kto ma największe szczęście w tych dniach – w ten sposób ustali się sprawcę gówno-gate 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *