Kupiliśmy

ten pierścionek wspólnie. Bardzo delikatny, złoty, z malutką perełką – oczkiem. Pierścionek zaręczynowy, radosny, na początek. Perła oznacza nieszczęście – zaczęły pojawiać się głosy wokół – przynosi pecha, nie nadaje się jako zaręczynowy, zamieńcie go na inny itd. Tylko przez chwilę trwaliśmy przy swoim, a potem wymieniliśmy go po presją złych wróżb. A przecież i tak nie ominęły nas przykre momenty, zdarzenia, kłótnie, złośliwości, zwątpienie. Gdybym nosiła na palcu pierścionek z perełką, miałyby pożywkę wszystkie, które źle przepowiadały, miałyby wyjaśnienie dla niepowodzeń.
Albo wyprawka dla niemowlaka. Nie wolno kupować przed rozwiązaniem, bo to źle wróży, może zapeszyć. Gdyby moja siostra słuchała tego typu rad, musiałaby po ciężkim porodzie włóczyć się po sklepach w poszukiwaniu wanienki czy śpiochów. Kupili dużo rzeczy wcześniej, ciesząc oczy słodką wyprawką, a uszy melodyjkami zabawek.
Mam być matką chrzestną Olka. To jasne i nie wyobrażam sobie, aby ktoś miał mnie zastąpić. Chrzciny planowane są na koniec września. Kiedy wokół rozniosła się wieść o moje ciąży pojawiły się jednocześnie głosy o niestosowności powierzenia mi takiej roli. Bo ciężarna nie powinna być chrzestną. Nie chcę słuchać tego typu bzdur, Ania denerwuje się komentarzami babci, jest skłonna odłożyć uroczystość na przyszły rok. Mama zadzwoniła nawet do księdza w tej sprawie. On wybił jej z głowy takie obawy, mówiąc całkiem logicznie, że ja – osoba w stanie błogosławionym 🙂 nie mogę wróżyć źle Olkowi, ani swojemu dziecku w tym momencie. Tego się trzymam.
Wokół zabobony. Życzliwe osoby pełne obaw, których źródeł nie potrafią wytłumaczyć. Ostatnia sytuacja mnie lekko wkurzyła. Bo gdy ktoś zasieje złe myśli, trudno się ich pozbyć. Zupełnie mi to teraz niepotrzebne.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

21 odpowiedzi na Kupiliśmy

  1. ieka pisze:

    kiedys jak mi przeleciał kot droge to plułam przez lewe ramie a teraz po prostu jadei żyje przestałam wierzyć w takie bzdury

  2. orka pisze:

    Hmm… Przesądy, zabobony tkwią nawet w społeczeństwach wysoce rozwiniętych i cywilizowanych. Taka natura ludzka… .
    Ja w zetknięciu z przesądami robię się dosyć przekorna.

    Na Twoim miejscu również bym się wkurzyła i to do potęgi n-tej. Z drugiej strony Babcia na pewno nie chce źle. Dlatego trzeba to potraktować ze śmiechem czy przymrużeniem oka. I tak wiadomo, że Twój błogosławiony stan jest zwiastunem szczęścia. I to wielkiego! 🙂

  3. mortella pisze:

    zabobony! a z drugiej strony można dmuchać na zimne..

  4. skaf_ pisze:

    O tym,że nie można kupować wyprawki dowiedziałam sie od siostry(!)która dwa lata po mnie zaszła w ciążę,nic to.Na komentaże tego typu uśmiecham się i robię swoje,czasami tylko gdy ktoś uporczywie próbuje nakłonić mnie do zmiany decyzji z Takiego a Takiego powodu”bo to pecha przynosi”itp mówię,żeby wsadził sobie swoje zabobony w odpowiednie miejsce a mnie nie denerwował i już.

  5. M. pisze:

    spokój, spokój przede wszystkim… mnie wprawdzie też wkurzają te wszystkie „to przynosi pecha”, ale Tobie nie wolno się denerwowac i już! spokoju zatem życzę:)

  6. mam-a--oskara pisze:

    jedno jest pewne. Takie stare przesłanki działaja jak mantra. W końcu człowiek w to uwierzy i bach, nieszczęście gotowe.

    Pierścionki z perłą są piękne. Delikatne. 🙂

  7. diabolique pisze:

    Zalecam nie słuchać zabobonów. Człowiek to by nie mógł żyć normalnie jakby we wszystkie te gusła wierzył 🙂

  8. Banan pisze:

    „kto sadzi lub przesadza dęby – ten roku nie przeżyje” – no i co ja mam powiedzeić ?

    :-))

  9. waryjatka pisze:

    Z przesądami jestem związana, powiedzmy, „zawodowo”, chociaż nie mam z tego kasy, ale może kiedyś… Tak więc ciężko obcując na codzień z tym zjawiskiem zachować dystans.
    Nie wierzę w przesądy, wierzę w moc myśli. Jeśli przebiegnie Ci drogę ten przysłowiowy czarny kot, automatycznie myślisz „pech” i się w ten sposób nakręcasz. A kiedy spluniesz, to już wiesz, że pecha nie będzie. A on i tak będzie, ale już wtedy nie zwalisz na kota.
    Tak a’propos, nie przenoś kota na rękach przez strumień, bo to wróży nieszczęście (przesad francuski) ;D
    _____
    a tak zupełnie pe es. Mam zaległości w Twoich notkach i nie wiedziałam, żeś ciężarną! Gratuluję 🙂

  10. waryjatka pisze:

    jeszcze tylko chciałam powiedzieć, że „przesądy są umysłem głupców”, jak to ktoś mądry stwierdził. Hm…

  11. banalna pisze:

    heheh 'kto w drugie swieto pje ten roku nie dozyje':))
    i patrz:)) banalna i jej maz -zyja:))))
    Trzymaj sie Mozaiko-:))))

  12. nielot pisze:

    Bosz, czemu ciężarna nie może być chrzestną? Przecież to stan błogosławiony! Czego to ludziska nie wymyślą, żeby żywot komplikować sobie i innym. Szkoda, że wymieniliście pierścionek… ;-/

  13. ukryta pisze:

    Mamo… o ilu gusłach ja nie słyszałam. i chyba dobrze jednak…

  14. soleil pisze:

    A tam, Ewa.

  15. sannyah pisze:

    szamaństwa jedne… 😉

  16. ala pisze:

    Mam w naturze jakąś przezorność. Wierzę w dawne zabobony. Jednak w przekładni na realia XXI wieku kapituluję.
    Zycie trzeba sobie ułatwiać nie utrudniac. A matka chrzestna w stanie błogosławionym to raczej dobra wróżba dla dziecka – na pewno go nie zauroczy. W mojej rodzinie najbardziej przesądna jest prababcia, która twierdzi, że dzieci wdają się w swoich chrzestnych. 🙂

    A jeśli chodzi o wyprawki, to widziałam sliczny kocyk do wózeczka, sliczny. I od razu pomyślałam, że Tobie tez by sie pewnie spodobał.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  17. waiting pisze:

    ja w zabobony niby też nie wierzę, ale… jak się wracam do domu, to siadam na krześle i do 10 liczę;) wiem, głupie to strasznie…

  18. Liskaa pisze:

    E, tam. Gdybysmy chcieli wiezyć we wszelkie zabobony, to chyba prosciej byłoby przestac zyć:) A ja lubie czarne koty:)

  19. sarahh pisze:

    pierscione z ogromna dumna perla nosze nieprzerwanie od kilku dobrych lat… czy moje zycie wygladaloby inaczej, gdybym jej nie miala???… nie wiem… czasem mysle, ze tak, a czase: czemu ona jest winna?

  20. asiula pisze:

    Ja zaręczynowy też chce z perłą i nie będe przejmować sie żadnymi zabobonami 🙂 Ty też sie nie przejmój:)

  21. mamuska-i-corcia pisze:

    nie przejmuj sie glupimi przesadami. bedziesz wymarzona mama chrzestna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *