W niedzielę

wybraliśmy się pierwszy raz na grzyby w tym roku. Poszliśmy do pobliskiego lasu, więc nie spodziewałam się rewelacyjnych efektów poszukiwań. Jednak znaleźliśmy kilka grzybków, wystarczająco, aby zrobić wieczorem jajecznicę z grzybami. W lesie było pięknie. Słońce grzało tak mocno, że było mi nawet za gorąco w bluzce bez rękawów. Patrząc dziś na pogodę za oknem trudno uwierzyć, że jeszcze parę dni temu dałam się oszukać latu.
Gdy wracaliśmy z lasu, szliśmy trasą rowerową. Co chwila mijali nas rowerzyści, albo inni piesi, który wybrali na spacer betonową uliczkę zamiast leśnych ścieżek. Maciek ku uciesze Adasia, wymyślił sobie następującą zabawę. Gdy mijali nas ludzie głośno mówił lub krzyczał – Ewa, a ty skończyłaś w ogóle podstawówkę ??!!! Adaś skręcał się ze śmiechu już w momencie przybliżania się do nas kogokolwiek. Zresztą i mnie trudno było opanować śmiech.
Czasem gdy przekomarzam się z Adasiem, a idziemy akurat chodnikiem, kieruję się w stronę najbliższej osoby mówiąc głośno – Może chciałaby pani/pan tego chłopca? Adaś odciąga mnie wtedy na siłę od wybranego nieszczęśnika, a potem śmiejemy się rozbawieni.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na W niedzielę

  1. jbk pisze:

    faktem jest, że można by z Twojego wyglądu sądzić, że jeszcze do szkoły chodzisz 🙂

  2. skaf_ pisze:

    Ja chodzę do szkoły,codziennie jak odprowadzam Adama:D

  3. ikea pisze:

    wy to musicie mieć tam wesoło w waszym domku z rozkoszom to czytam

  4. pepegi pisze:

    noooo zabawa przednia!
    byle nie przeginać i nie lecieć tekstami typu „a ten esperal to ci w końcu wszyli?”

  5. zycie .:)) pisze:

    dobry pomysl z tym oddawaniem chlopca 🙂 usmialam sie z reakcji adasia 🙂
    moja mloda za duza na takie zarty , ale robimy sobie inne
    P.:)

  6. waiting pisze:

    ja to bym Adam wzięła od razu;) dwa razy byś nie musiała prosić:)))

  7. soleil pisze:

    Grzyby? Nawet tych po kolana nie widzę. 😉

  8. Sannyah pisze:

    o wlasnie – slyszalam, ze jest wysyp 🙂

  9. ala pisze:

    w ogóle nie znam się na grzybach i zawsze bardzo ostroznie podchodzę do ich spozywania – muszę miec pewność, że są nietrującego pochodzenia

  10. z-nim pisze:

    Uwielbiam taka jajeczniczkę na świerzych grzybkach 🙂

  11. abyssalangel pisze:

    Ewa, a Ty skończyłaś w ogóle podstawówkę ?:>>:))))))

  12. sarahh pisze:

    wesola rodzinka, z poczuciem humoru… milutko!

  13. zycie-po-czterdziestce pisze:

    :)) jeszcze raz

  14. waryjatka pisze:

    hihi, a na naszym trawniku urosło pełno ładnych grzybów. Białe są. Obawiam się, że do jajecznicy będą średnio smakowały.

  15. gudrun pisze:

    Cudnie:))))

  16. orka pisze:

    :)) Wesoło macie a śmiech to wiadomo – zdrowie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *