Najpierw

okropnie pokłóciłam się z mamą. Wywlekłyśmy na wierzch wszystkie zmory między nami, wszystkie złe słowa wypowiedziane, myśli skrywane. Wyszłam z jej domu sama zostawiając chłopaków. W moim mieszkaniu zaczęłam przeobrażać się w diabła. Najpierw zerwałam włosy z głowy, potem twarz. Wyglądałam potwornie – czerwona buzia, a w niej dziwne, dzikie oczy, i włosy – czarne, krótkie poskręcane. Miotałam się po domu próbując go podpalić. Wyłam jak oszalała. Potem wybiegłam na dwór. Była noc, ulice pokryte śniegiem. Szłam przed siebie rozumiejąc, że coś złego dzieje się ze mną. Spotkałam księdza, a on wręczył mi płonącą świecę. Szłam z tą świecą po ulicy, a samochody stawała z piskiem opon na mój widok. Potem znalazłam się obok karuzeli, na której radośnie zabawiali się moi bliscy. Maciek z Adasiem stroili miny, reszta kręciła się usadowiona na fikuśnych fotelikach. Spostrzegłam mamę, ona mnie również. Patrzyła na mnie bez wyrazu, ja na nią obojętnie. Pobiegłam dalej. Wbiegałam po schodach jakiegoś domu aż dotarłam na strych, tam dopadłam okienka. Stanęłam w nim próbując dosięgnąć drzewa, które rosło obok. Chciałam skoczyć. Nagle pojawił się Maciek i mama, ciągnęli mnie za nogi do wnętrza domu. Obudziłam się. Nie od razu zrozumiałam, że to był sen. A potem płakałam w poduszkę, nie wiem z jakiego powodu. To było silniejsze ode mnie.
Rzadko zdarzają mi się sny gromadzące w sobie tak duży ładunek złych emocji.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na Najpierw

  1. ikea = zycie-z-nim pisze:

    ja ostatnio mam problemy z rozróżnieniem czy to sen czy juz rzeczywistość
    p.s. zycie-z-nim istnieje nei potrafie go skasować

  2. hey-mama pisze:

    Smutne emocje taki sen. Miewam sny, ale moje sny są zupełnie inne, często są przesłaniem dla innych osób ( a ja jestem łącznikiem ) lub są prorocze dla mnie samej.
    Bywają i takie w kórych zwiedzam piękne miejsca świata i właściwie wtedy mogłabym rzec – ja tam byłam naprawdę, bo tak bardzo prawdziwe jest to moje śnienie.

  3. soleil pisze:

    Już po, Ewa, już po.

  4. waiting pisze:

    nie lubię takich snów, budzę się przestraszona i zmęczona..

  5. ala pisze:

    sen się skończył – uleciały

  6. banalna pisze:

    za duzo o tym myślisz….
    ale sen sie skonczył 🙂

  7. sarahh pisze:

    zly sen! ale tylko sen…

  8. zycie-po-czterdziestce pisze:

    to byl dobry sien ..dla ciebie =jung

  9. orka pisze:

    Po przeczytaniu pierwszych słów, ja też nie sądziłam, że to tylko sen… .

    Niestety mimo, iż śnimy organizm i ciało często zachowuje się jakby to wszystko działo się naprawdę. Płaczemy, uśmiechamy się, serce chce nam wyskoczyć z piersi. I nawet dusza po przebudzeniu jest w strzępach.
    Jak najmniej takich snów … .

  10. Agnieszka (kronikarz) pisze:

    Ja ostatnio prawie codziennie mam nocne koszmary…
    I budzę się i koszmar trwa…

  11. mamuska-i-corcia pisze:

    to byl tylko sen, meczacy ale na szczescie tylko sen. W realu jestes w zupelnie innej sytuacji:)))

  12. dzieci-moje pisze:

    jeszcze zanim doczytałam do konca wiedziałam, że to sen…
    ojejku, tyle emocji może człowieka przygwoździc

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *