Wizyta

w gabinecie ginekologicznym uspokoiła mnie. Szyjka trzyma, rozwarcia brak, dziecko rozwija się tak jak powinno, w zasadzie wszystko w porządku. Tym razem poszedł ze mną Maciek i pooglądał sobie na monitorze niesfornego potomka. To już połowa ciąży, więc maluch nie mieścił się w całości na ekranie. Tu głowa, to kręgosłup, noga, palce, brzuch, a to miejsce połączenia z pępowiną – mówił lekarz. Płci nie był pewien więc nie chciałam słyszeć żadnych sugestii. Dostałam zwolnienie na następny miesiąc i kilka rad na pożegnanie. Ważę 62 kg !!! To już prawie 4 kg do przodu. Brzuch naciąga się tak, że dwa rozstępy na jego czubku – pozostałość po Adasiu – rozpłaszczyły się i wyglądają jak rozjechane dżdżownice. Pupa nasiąka tłuszczem i zaczyna przypominać trzęsącą galaretkę – nie lubię oglądać się z tej strony 🙂 Uda coraz bardziej pulchne. I tylko piersi ..hmm…cudowne. Gdybym mogła mieć takie bez wspomagania ciążą…. Coraz trudniej mi ogolić krocze. Obawiam się, że w przyszłości oczom ginekologa będzie ukazywać się w tym miejscu tłusta zarośnięta buła. A fe… Wieczorami smaruję ciało oliwką dla dzieci – aby je trochę uelastycznić – ale chyba przesadzam, bo rano, gdy odwiedzam ubikację, często przyklejam się do klapy. Żałuję, że twarz nie nabrała łagodniejszych rysów. Szczurek jaki był, taki jest. Dlaczego w tym miejscu nie odkłada się nawet minimum tej ogólnej, dodatkowej wagi? Minęliśmy półmetek.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Wizyta

  1. banalna pisze:

    Ciesze sie ze malenstwo dobrze sie rozwija:)
    trzymam za was kciuki:)))
    cieplo pozdrawiam:)

  2. skaf_ pisze:

    Używaj oliwki od razu po kompieli na mokrą skórę,uelastyczni się że hej:> chociaż lekarz mi powiedział,że rozstępy to sprawa dziedziczna i jeśli ktos ma predyspozycje to mógłby się kopać w oliwce i nic by to nie dało:/(średnio pocieszająca perspektywa)
    moja waga pokazuje 57 kg(skąd?!?)gdy mi to pokazała pierwszy raz zwyczajnie jej nie uwierzyłam i stwierdziłam że jest zepsuta:D
    jak przestanę karmić zastanowię się czy chudnąc do wyjściowej wagi 50 kg,tylko i wyłacznie ze względu na piersi:)))

  3. z-nim pisze:

    To dobrze ,że wszystko dobrze.
    Oj te piersi. Cała nadzieje w ciąży zartem 🙂 Co mi pozostaje

  4. sarahh pisze:

    czujesz sie brzydka? ja dzis tez, choc nie w ciazy!
    cycki mi urosly przed okresem, i jeszcze cholernie bola… co za zycie!

  5. jbk pisze:

    najważniejsze, że wszystko w porządku.

    osobiście mam więcej niż dwa rozstępy, i to nie tylko po ciąży….

  6. ala pisze:

    Ewa, najbardziej czytelny opis świata 🙂
    w każdym razie dobrze, że wszystko dobrze :):):)

  7. taka-sobie-matka pisze:

    no fakt, przez duży brzuch człowiek zapomina jak ‚tam’ wygląda 🙂 nie mówiąc już o goleniu, co w moim przypadku jest wrecz niewykonalne z powodu brzucha 🙂
    z rozstępami też walczę, ale to cholerstwo jest uparte i sprytne – po Michu mam na zewnętrznej stronie ud 🙁
    trzymajmy się i bądźmy dzielne 🙂

  8. oczami-mamy-oskara pisze:

    … bardzo cieszę się, że wszystko w porządku! Ty ważysz w ciąży 62kg … chciałabym tyle ważyć! Ja w ciąży przytyłam 10kg!

  9. waryjatka pisze:

    no, to gratulować pozostaje 🙂

  10. ikea pisze:

    rany jaka Ty szczuplutka musisz byc na codzien

  11. skaf_ pisze:

    poza tym zamiast się golić możesz użyć Veet-a,jest mniej pracochłonny:)

  12. Banan pisze:

    jej, ale tu teraz zjazd kobiet, każda doradza, życzy -może na drutach zaczniecie tu robić jeszcze :-))

    Starsznie monotematyczne komentarze :-))))

    Ewcia, a jak tam sprawy … 😉
    buziaki

  13. orka pisze:

    To już półmetek ? 🙂 Uuu… jak ten czas leci.
    Cieszę się, że wszystko w porzadku a dzidzia pięknie rośnie.
    Co do piersi… Rozumiem doskonale 🙂 choć w ciąży nigdy nie byłam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *