Chłopaki błąkali się

przy kasach w poszukiwaniu moich rodziców, a ja siedziałam pilnując pełnego koszyka. Ławki są na wprost stoiska z akcesoriami dla zwierząt. Obserwowałam więc sobie biegające w wielkim akwarium króliki, w tle widziałam klatki z myszkami, ptakami i pełne różnorodnego pożywienia półki. Podeszła para młodych, dobrze ubranych ludzi z psem. Coś w stylu szaro-srebrnego teriera. Jak szybko się zorientowałam, wybierali kubraczek dla pupila. Najpierw przymierzono ciemno-stalowy, nieco dmuchany niczym zimowa kurtka z dłuższymi rekawonogawkami. Pies pokręcił się w ubranku, pomerdał ogonkiem i zainteresował królikami. Następny ciuszek był w kolorze turkusowym. Tym razem bardziej dopasowany i mocnej wycięty pod ogonem. Właściciele zwierzaka chyba nie byli zadowoleni, bo sprzedawczyni wyciągnęła kolejny łaszek. Militarny że tak powiem, o kroju cudacznym i ze złotym łańcuszkiem na grzbiecie. Pies nie był zestresowany całą sytuacją, bo stał na tylnych łapach i obszczekiwał króliki. Łatwo było wkładać na niego kolejne ubranka. Wokół kupujących zebrała się spora grupka gapiów, musiałam przekrzywiać głowę aby widzieć dokładniej. 🙂 Do gapiów dołączył wkrótce Adaś i moja mama. Za długo to wszystko trwało, musieliśmy już jechać, więc nie wiem na który kubraczek zdecydowali się właściciele psa. Bo decyzji na pewno nie podjął sam zainteresowany. 🙂 Jestem ciekawa czy w ogóle kupiłby sobie, któryś z tych cudacznych kaftanów, gdyby mógł wyrazić swoje zdanie. A może będzie zawstydzony własnym, nowym wyglądem, co poskutkuje problemami emocjonalnymi i kłopotami z wypróżnianiem?

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na Chłopaki błąkali się

  1. maruda pisze:

    ja wiem że to śmiesnie wygląda ale niektóre małe pieski powinny chodzić zimą w ubrankach -tak pisze mądra książka o psach
    ale z drugiej strony nikt nie każe ich włascicielom robić z nich karykatur psów i kupowac wymyślne kubraczki

  2. banalna pisze:

    jamniki fajnie wygladaja :)w takich kubraczkach:)

  3. kobieta-i-czas pisze:

    Pamiętam taka historyjkę. Byłam z moja dwuletnią wtedy Smoczycą na spacerze.Zimno, wietrznie i ponuro, taki czas jak teraz. Widzimy panią z pieskiem. Pies ma kubraczek gustowny. Moja malutka Smoczyca patrzy z wielkim zainteresowaniem, nagle podnosi pysio do góry, świdruje mnie przenikliwie błękitnymi oczętami. I mówi:”Piesek ma kubraczek. A dlaczego nie ma bucików???”:)

  4. ala pisze:

    mnie się takie wdzianka dla zwierzaków podobają 😉

  5. thernity pisze:

    najgorzej takie ubranka wyglądają na małych, starych, grubych psach, które idą ze swoimi paniami (starszymi oczywiście:-))

  6. jbk pisze:

    na szczęście mój pies ma długie gęste własne futro ;))

    oczywiście niedobrze to dla mnie, jak muszę odkurzać te białe kudły, ale jemu za to się zima szalenie podoba i nie namawia mnie na kubraczek ;))

  7. orka pisze:

    Nie zrobiłabym czegoś takiego mojemu psu… Co sobie pomyślą inne czworonogi? 😉

    A może … jeśli takiemu ma być cieplej… .

  8. waryjatka pisze:

    hihi, widziałam kiedyś takiego dogopodobnego bydlaka o patykowatych nogach, który nie mógł utrzymać równowagi w rozkosznych, czerwonych pomponikach skrzętnie zawiązanych na łapach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *