Zamiatając

podłogę w kuchni, zauważyłam coś dziwnego pośród okruchów i piasku. Biedronka. Martwa, rozgnieciona, ale jeszcze czerwona. Pewnie przyczepiona, do któregoś buta, przetrwała w naszym domu aż do dzisiaj. Za oknem biało, wiatrzysko, zima wśród wciąż zielonych liści krzaków, a tu … biedronka. Jakoś żal mi się jej zrobiło. I lata pewnie też.

A Maćka ogarnęła nostalgia i codziennie gra na gitarze. Tworzy coś, co ma pchnąć muzykę współczesną na właściwe tory. Słowa brzmią mniej więcej tak:
…Podaruję ci obraz
Jest całkiem zielony
Włożę go do słoika
Po ogórkach kiszonych…

Powstają kolejne zwrotki.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Zamiatając

  1. skaf_ pisze:

    napisz jak będzie cała piosneka:)
    biedronki przewidują pogodę długoterminowo,zasypiając na zimę gromadzą się w jakiejś dziupli czy innym miejscu,jeśli ma być ostra wybierają miejsce niedostepne dla śniegu i w miarę ciepłe:)

  2. banalna pisze:

    fajna fajna:)
    romantyczny ten Maciek ;p

  3. orka pisze:

    Te zwrotki mam nadzieję zostaną tu opublikowane :))

    Co do biedronki… mi nawet takiej brzyduli muchy jest żal, że skończyła tak marnie… na mojej szufelce i w śmietniku.
    Kurcze… „Refleksyjna” cholernie dziś jestem, bo naszła mnie myśl, że i my – ludzie wcale tak fajnie nie kończymy … „zeżarci” przez robale.

  4. oczami-mamy-oskara pisze:

    … zdolny ten Twój Synek, nie ma co! … u nas całkiem niedawno była żywa biedronka, ale gdzieś teraz smacznie śpi ;-)))

  5. pepegi pisze:

    podaruję ci kilim
    w kolorach wojennych
    wroluję go we fiolkę
    po środkach nasennych

  6. waryjatka pisze:

    „Martwa, rozgnieciona, ale jeszcze czerwona”
    Słuchaj no… jak coś rozgnieciesz, co kiedyś żyło, to najprawdopodobniej zawsze będzie czerwone, czy to pies, człowiek czy biedronka.

    Podaruję ci biedronkę
    Martwą i rozgniecioną
    Schowaj ją za zasłonkę
    Niekoniecznie czerwoną

  7. ukryta pisze:

    Pierwsza zwrotka – bomba!!!

  8. Ewa pisze:

    Maciek jest wniebowzięty ;))

  9. Anonim pisze:

    Coś w tym jest bo ja ostatnio też wyciągnęłam swoja gitarrę zza szafy…Kiedyś prawie sie nie rozstawałyśmy…

  10. ala pisze:

    dobre ..;)

  11. missja pisze:

    i tylko tych biedronek szkoda, ja miałam 2 w kuchni, pewnie też je zamiotłam

  12. thernity pisze:

    coś jest z tymi biedronkami, bo ja dwa dni temu też znalazłam w domu. Po ścianie szła i delikatnie położyłam ja na liście kwaitka doniczkowego. Nie wiem, gdzie jest teraz….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *