Przyszedł

kolejny katalog Świata Książki. Oglądamy przy śniadaniu, a ja staram się coś wybrać. Zawsze wybieram tylko jedną książkę, symbolicznie, ale i tak mam z tego dużo radości. Za książki są punkty, które potem można wymienić na prezent. Mam tych punktów bardzo mało, bo zakupy robię skromne. Adaś najchętniej kupiłby kilka książek od razu, i najlepiej te, które dają największą liczbę punktów.
– Przecież ja nie kupuję książek po to, aby służyły mi za podstawki pod szklanki – tłumaczę
– No to po co? – pyta Adaś śmiejąc się
– Wybieram tę, która mnie interesuje. Lubię nowe książki.
Adaś tylko kiwa głową
– Nie rozumiesz jak można cieszyć się z nowej książki? – wzdycham
– Nie 🙂
– A ty co byś wybrał? – dopytuję, na co Adaś przewraca strony katalogu i odnajduje gry komputerowe
– No tak….
Potem idzie w stronę drzwi wejściowych, puka udając listonosza, a następnie skacze robiąc głupie miny i wykrzykując: Hura…..książka, książka, książka !!!!!!
To podobno ja z tą moją niezrozumiałą radością 🙂

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na Przyszedł

  1. orka pisze:

    :))

    Ja nie kupuję książek. Mam kilka, do których wracam co jakiś czas, ale to naprawdę nieliczne tytuły. Niektóre to prezenty.

    Książki oddaję to biblioteki. Nie mam na nie miejsca w domu i nie lubię ich ciągle odkurzać. Moja siostra natomiast ma książkę w każdym kącie. Teraz mieszka we Francji, ale zamierza wrócić kiedyś do Polski i czasem żartuję, że chyba Tirem z powodu ilości książek, jakie gromadzi 🙂

  2. ukryta pisze:

    Skusiły mnie te opowiadania miłosne… a dokładnie nazwisko Janusza L. Wiśniewskiego…

  3. banalna pisze:

    a ja swojemu Młodemu podsunełam ksiazki o Tomku Wilmowskim ..i wciaglo go czytanie:)
    moj mały sukces:o)

  4. soleil pisze:

    Spoglądałaś przez moją dziurkę od klucza? ;))

  5. nielot pisze:

    Ja też tak reaguję na książki, ale dopóki nie odzyskam płynności finansowej, mogę liczyć tylko na hojnych ofiarodawców. Którzy mnie jednak nie rozpieszczają… Orka, może te książki zamiast do biblioteki przysyłaj do mnie? ;-/

  6. sarahh pisze:

    tez lubie nowe ksiazki.
    wlasnie ostatnio nabywam, dostalam podchoinke i na urodziny… bardzo szybko czytam.
    ale tez nie mam na nie miejsca i nie znosze odkurzac z nich… trzeba bedzie zrobic porzadek przed remontem, i z niektorymi sie rozstac.

  7. Addie pisze:

    Tez kiedys nie lubilam czytac… Lektur w ogole nie czytalam, a teraz ksiazki mi sie ledwo w polce mieszcza i wrecz nie mam czasu by przeczytac wszystkie, ktora zaprawgne 🙂

  8. hey-mama pisze:

    Któregoś dnia moja córka była u koleżanki. Po powrocie mówi – mamo tam nie było żadnej książki, nigdzie, jak można żyć bez książek ?
    Właśnie, jak można ? Ja nie potrafię i moja córka też nie, aktualnie czekam aż Ona skończy ” Jak zdobyć, utrzymać i porzucić mężczyznę ” K. Kofty, mała kolejka do książki. Pozdrawiam.

  9. thernity pisze:

    ja też uwielbiam książki:) tylko jaka szkoda że są takie drogie.. tyle bym chciala miec a wciąz brak mi na to pieniędzy:(
    i zapisuję się do kolejki w bibliotece za to i czekam cierpliwie….

  10. zb pisze:

    pozdrawiam! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *