Sylwestrowy wieczór

spędziliśmy u Ani i Darka. Olo spał więc bez przeszkód mogliśmy posiedzieć, pogadać i pośmiać się. Wypiliśmy szampana na balkonie o północy, a potem Maciek z Adasiem poszli wystrzelić kilka petard. Przyniosłam zapiekankę makaronową, a Ania zrobiła pyszną chińską potrawkę. Oczywiście zagraliśmy w scrabble. Mój brzuch tańczył, bo maluch staje się coraz silniejszy. Widocznie i jemu udzielił się nastrój spotkania. Maciek wypił kilka drinków i zrobił się rozkosznie głupkowaty. Śmiał się do ryżu i pędów bambusa. Zresztą zabawne wydawało mu się wszystko, łącznie z pilotem do telewizora. Po powrocie do domu krążył między pokojami powtarzając: „ chodzi o to, żeby nie wejść w błoto…” i chyba 5 razy całował Adasia na dobranoc. W efekcie po przebudzeniu wyglądał jak cień.
To była bardzo sympatyczna noc. ;))))

sylwester1.JPG
Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na Sylwestrowy wieczór

  1. banalna pisze:

    najwazniejsze wejsc w nowy rok z usmiechem:)

  2. ukryta pisze:

    tekst z błotem mnie powalił 😀

  3. Addie pisze:

    A ja stuknelam sie z kumpelkami kieliszkiem soku pomaranczowego 😀

  4. sannyah pisze:

    🙂 w taki wieczor mozna wybaczyc 🙂

  5. ikea pisze:

    no to musiało być faktycznie fajnie

  6. ala pisze:

    najlepszego w Nowym Roku 🙂

  7. waiting pisze:

    tekst o błocie był NIESAMOWITY!!!:)))

  8. skaf_ pisze:

    ale fajnie uchwycona,jak wielki biały korzonek:)

  9. thernity pisze:

    faktycznie- tekst o błocie- the best:DDD
    w Nowym Roku sporo się wydarzy u Was:) wszystkiego dobrego!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *