Któregoś dnia

powtarzali w telewizji film „Bez twarzy. Archer – agent FBI – zgadza się na szalony eksperyment i poddany skomplikowanej operacji chirurgicznej, otrzymuje twarz i ciało Castora – terrorysty. W momencie konfrontacji żona Archera, zmylona fizycznością obu, nie jest pewna, który z nich to mąż. Prawdziwy Archer witając żonę czy córkę wykonywał zawsze charakterystyczny gest – otwartą dłonią muskał ich twarze. Ale akurat w filmie nie to, przekonało żonę.
Piszę o tym, bo Maciek też robi coś, po czym z pewnością rozpoznałabym go będąc w sytuacji takiej żony 😉 Gdy westchnę głośniej, to on – jeśli jest obok – klepie mnie po głowie niczym Benny Hill klepał w swych skeczach łysego staruszka. 😉 Robi to prawie mechanicznie. Na szczęście niezbyt mocno 😉

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na Któregoś dnia

  1. ukryta pisze:

    Nie ma to jak mężowskie pieszczoty 🙂

  2. hey-mama pisze:

    hehehehe
    chyba każda para „coś” takiego swojego ma ;-))
    Pozdrawiam.

  3. druga-mama pisze:

    Co za czulosc!
    Ja tam bym „odklepala”:)

  4. reklama pisze:

    phyhy… To Ci się Benny Hill trafił. Może tylko czeka aż wyłysiejesz? 😕

    A tutaj są foty z mojego sylwestra, jakbyś chciała 🙂

    http://waryjatka.blog.pl/archiwum/index.php?nid=8772440

  5. ala pisze:

    skryta namiętność 😉

  6. jbk pisze:

    ale mi zadałaś….. teraz będę myśleć cały dzień, czy mój robi coś takiego, po czym bym go poznała…

  7. banalna pisze:

    a Ty jaki masz specyficzny gest? wzgledem Macka?:)))

  8. waryjatka pisze:

    dobra dobra… jakby nie poklepał – zauważyłabyś?

  9. babcia-malgosia pisze:

    A moj mnie po niczym nie klepie, ale rozpoznaje go – po glosie? po specyficznym chodzie? po balaganie w szafie, pod szafa i na szafie?
    Nie ma niestety delikatnosci w rekach, jakby klepnal, moglby chyba poturbowac. Kiedys usciskal swoja mame z milosci i radosci i zlamal jej dwa zebra.

  10. mortella pisze:

    Ja nie wiem może dopiero odnajduje sięw nowym związku?

  11. Ewa pisze:

    waryjatka – o to chodzi, że ja na to zawsze czekam ;))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *