Skończyłam

sobie te moje 32 lata zamartwiając się zdrowiem Adasia. Już od rana wyjątkowo przyjemnie spędziłam czas czuwając w kolejce do rejestracji w przychodni. Zajęłam miejsce przy okienku dosyć wcześnie, aby mieć pewność, że zostaniemy przyjęci. Przez jakieś pół godziny wdychałam odorek ze skarpet pewnego pana, który tak jak i ja pragnął uprzedzić innych rodziców. Być może w pośpiechu założył wczorajszą bieliznę. Oczy mi się kleiły. Ciekawe dlaczego? I kolejna miła urodzinowa niespodzianka – byłam pierwsza w aptece. Jak nigdy. Przy mnie podnoszono kraty i odsłaniano szyby. Ale frajda.

Tak naprawdę małe przyjęcie urodzinowo (ja) – imieninowe (Maciek), urządziliśmy w sobotę. Wtedy otrzymaliśmy życzenia i prezenty. Było sympatycznie. Gdyby tylko nie fatalne samopoczucie Adasia następnego dnia… Generalnie dzielnie walczę z Adasia infekcjami. Nie cierpię biadolenia i użalania się. Staram się zapobiegać antybiotykom stosując domowe sposoby, próbuję zając czymś biedaka aby zapomniał o chorobie. Ale bywa, że i mnie przeleje się miarka. A wtedy tracę ochotę na cokolwiek. Rezygnuję. Rozklejam się. Bo mi go żal, bo czuję się winna …

Dziś o urodzinach przypomniała mi babcia ze Szczecina, która zadzwoniła popołudniu z życzeniami. Potem Maciek przytargał tulipany. Dryndnęła ciocia…
3+2 daje pięć. To będzie rok na piątkę.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na Skończyłam

  1. waryjatka pisze:

    Wszystkiego najlepszego Ewuniu, Wielki Buziak 🙂

    A co do Adasia… Mam rewelacyjny lek, ale nie jestem pewna czy Adaś go może pić. No, i czy przełknie. Ale przepis umieszczę, może na przyszłość się przyda (czego nie życzę):

    Nalewka na przeziębienie
    2 piwa
    1 szklanka rodzynek
    1 kg miodu
    5 goździków
    szklanka soku z cytryny
    płaska łyżeczka pieprzu
    płaska łyżeczka przyprawy do pierników
    płaska łyżeczka imbiru
    Wymieszać, doprowadzić do wrzenia, nie gotować. Wystudzić + 1/2 l spirytusu. Odstawić na 24 godziny i zażywać.

    Brzmi strasznie, smakuje strasznie, ale pomaga. Testowane na Waryjatce.

  2. waryjatka pisze:

    A u nas pada śnieg, leci Boney M „Daddy Cool”, studzi się poranna kawa, Anka znowu całą noc nie spała – sielAnka 🙂

  3. missja pisze:

    no to ja się dołączam do życzeń. dzieli nas tylko 4 latka, kto by pomyslal 🙂

  4. waiting pisze:

    niech to będzie rok na 6:)

  5. jbk pisze:

    już jest na piątkę 🙂

    wszystkiego najlepszego :*

  6. lumpiata pisze:

    wszystkiego dobrego. widać coś mamy wspólnego :)))

  7. b pisze:

    wyobraz sobie ,ze snilas mi sie dzis:)
    to byl dobry sen:)
    A Tobie Ewo spelnienia marzen:))))))

  8. pepegi pisze:

    albo nawet na dziewiątkę, bo 3 do drugiej potęgi 😉
    tego życzę.

  9. ukryta pisze:

    Sto lat sto lat – blisko mamy siebie te urodziny, oj blisko…

  10. Banan pisze:

    Spełnienia marzeń 🙂

    a co do rejestracji – to nie macie telefonów? dzwonisz i sie zapisujesz…i spisz dalej 🙂

  11. skaf_ pisze:

    mój Adam znów kaszle,nie może się do końca wyleczyc po zapaleniu płuc:(

  12. mamuska-i-corcia pisze:

    wszystkiego naj, naj, naj. spelnienia marzen (pomysl, ze jedno marzenie juz niedlugo sie spelni i za rok, twoje urodzinki swietowac bedziecie we czworeczke:):):)!!!)

  13. M. pisze:

    niech będzie na piątkę! :-*

  14. Ryan pisze:

    skoro „przytargał” to dużo ich było; a jak dużo wysiłku w”przytarganie” wlożył więc…nie ważne że samochodu nie umył;))
    Wszystkiego najlepszego!

  15. vectra pisze:

    Szczęścia szczęścia i szczęścia Ewo:))))

    ps. ja tydzień temu 31:)

  16. ikea pisze:

    ja mysle, że nawet na 6 🙂 a może to za rok hihihi

  17. soleil pisze:

    Dziękuję. Wiesz za co. :))

  18. orka pisze:

    Wszystkiego Najlepszego Ewo… i sto lat :))

    Ja ostatnio w przychodni mało nie wyskoczyłam z siebie. Pani z rejestracji wystawiła moją cierpliwość na poważną próbę. A bazjel tam był taki… Szkoda słów.

  19. zycie... pisze:

    widac bierze i malych i duzych !!!
    na przetrwanie to swinstwo brac !!!

  20. mortella pisze:

    sto lat sto lat… i wszystkiego lepszego.

  21. druga-mama pisze:

    Ja spozniona-usprawiedliwiona(ospa!),
    zycze Ci wiele radosci!
    Nie tylko z okazji Urodzin!
    Cieplutko pozdrawiam,M.

  22. babcia-malgosia pisze:

    A ja jeszcze bardziej spozniona, ale nasz komputer cos nawalał.
    A zycze Ci duzo Radosci Życia, Optymizmu i Spokoju Wewnetrznego a jak Ty to posiadziesz, to i cala Reszta skorzysta. Hej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *