Moi rodzice

lubili się bawić. Nawet gdy byłyśmy małe (ja i siostra) starali się nie omijać zabaw sylwestrowych czy karnawałowych. Poza tym mieli spore grono znajomych, którzy bardzo często gościli w naszym domu. Na imprezach domowych grano w karty, a nawet tańczono na stole. W trakcie ostatniej wizyty u nas, mama przypominała kilka historyjek, które bardzo podobały się Adasiowi więc śmiał się prosząc o więcej. Oto kilka z nich:

1. Rodzice znaleźli się kiedyś na zabawie ze striptisem. Ponieważ mieli stolik zaraz przy scenie, pani tańczyła tuż przed nimi. Wybrała sobie mojego tatę jako obiekt erotycznych eksperymentów i jedną z efektownych figur zakończyła na jego kolanach. Tata siedział podobno sztywny jak struna, a mama kipiała od środka.
2. Na którejś z imprez domowych, jeden z uczestników zabawy zrobił mamie niespodziankę. Zapukał, a gdy mama otworzyła ujrzała pod swoimi drzwiami stos wycieraczek. „Bo twoja wycieraczka taka bidniutka Basiu, więc pomyślałem, że wybierzesz sobie inną” rzekł wspomniany. Mieli później niezły kłopot aby niepostrzeżenie roznieść te wycieraczki sąsiadom.
3. Albo pomysł ze skarpetkami. W trakcie przyjęcia tata z kolegą wpadli na pomysł aby poucinać sobie skarpetki w miejscu gdzie znajdują się palce. Poucinali oczywiście, a potem chcieli dopaść kolejnego z gości i uciąć mu spodnie. Biedak uciekł po prostu z domu rodziców. Ale to nie koniec afery skarpetkowej. Gołopalce stwierdzili, że szkoda skarpetek i należy je posklejać. Skleili, założyli buty i bawili się dalej. Chyba jest jasne co działo się potem gdy klej zastygł. A nie był to klej biurowy.
4. No i kaczka. Rodzice wygrali kaczkę w trakcie konkursu tańca na zabawie sylwestrowej. Żywą kaczkę aby było ciekawiej. Po zabawie wieźli ją taksówką w pudełku, a w domu zamknęli w łazience, bo chcieli nam rano pokazać ptaszka. Kaczka obsrała całą wannę i nie było chętnego do uśmiercenia niewinnego zwierzaka. W końcu zrobiła to chyba jakaś ciocia.

Sporo mają takich wspomnień. Fajnie się ich słucha.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na Moi rodzice

  1. jbk pisze:

    za jakiś czas Ty będziesz opowiadać swoje przygody wnukom….

  2. b pisze:

    wyjełas mi to z ust:)

  3. ikea pisze:

    ojj takie historyjki są zawsze takie miluchne

  4. Ryan pisze:

    moi też rozrywkowi byli,ale co ja z młodszym bratem w trakcie ich nieobecnosci wyprawialiśmy to dopiero była jazda bez trzymanki…Fajnie było sobie przypomnieć:)

  5. ukryta pisze:

    Skarpetki mnie urzekły…

  6. alicja---75 pisze:

    tytuł notki taki ładny, pełny

  7. abyssalangel pisze:

    no nieźle 🙂

    wróciłam pod adresem abyssalangel.jogger.pl Musze popracować nad szablonem ale mimo wszystko zapraszam 😛

  8. waryjatka pisze:

    pozwolili ZABIĆ kaczkę?! 🙁

  9. orka pisze:

    i fajnie czyta 🙂

  10. druga-mama pisze:

    Fajnych masz rodzicow!
    U was tez tak wesolo??:))

  11. mamuska-i-corcia pisze:

    ja tez zawsze lubilam sluchac wspominkow moich rodzicow. A historia sie powtarza. Moja daughter tez siedzi z rozdziawiona gebusia, jak mnie czasami zdaza sie siegnac do przeszlosci

  12. babcia-malgosia pisze:

    A skad Rodzice wiedzieli, ktora wycieraczka czyja?
    No i kaczki zal! Żal – takie zywej, nie juz z farszem.

  13. Ewa pisze:

    >waryjatka: no…ciężkie czasy były 🙂

    >druga mama: u nas tak nie jest…

    >babcia Małgosia: w tym sęk że nie wiedzieli 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *