Jest niewielka,

usytuowana niedaleko Sardynii. Nie wiem czy mieszka na niej ktoś poza Adasiem, nie zdążyliśmy jeszcze o tym porozmawiać. I nie jestem pewna czy mnie na nią zaprosi. Po co mu ktoś, kto każe myć zęby, uszy i pilnuje żeby nie chodził spać po północy 🙂 Może to jego azyl na wypadek uciążliwości życia z Kaśką pod jednym dachem?
Narysował ją całkiem niedawno. Może myśli o ucieczce? Dobrze, że mieszkamy na parterze, przynajmniej nie zrobi sobie krzywdy jeśli zdecyduje się czmychnąć przez okno. 🙂

adamol.jpg
Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na Jest niewielka,

  1. missja pisze:

    nieźle to sobie wymyślił? a czy wybierał specjalnie towarzystwo Balearów?

  2. skaf_ pisze:

    nie ma to jak własna wyspa:)

  3. ukryta pisze:

    Jejku, muszę sobie też jakąś narysować!

  4. druga-mama pisze:

    A ja kiedys wpadlam w prawdziwie przerazenie,jak zastalam w kuchni na stole kartke,nagryzmolona przez piecioletniego wtedy Kacperka:
    – MAMO,WYRUSZYLEM W DALEKI SWIAT!
    Na szczescie ten”daleki swiat” byl w sasiednim ogrodzie:)))

  5. ikea pisze:

    i prześcieradeł nie zmarnuje coby je użyć jako line 😉

  6. alicja---75 pisze:

    taką wyspę musi mieć każdy :))) choćby tylko na mapie i w głowie …. pozdrowienia dla Adasia

  7. waryjatka pisze:

    Adamol… hm…
    Jak Bjork 🙂
    Kiedy trochę podrośnie jeszcze (ale już nie za dużo) to daj mu do przeczytania „20 000 mil podmorskiej żeglugi”. Kapitan Nemo wraz z Piotrem Aronnax i Conseilem przemierzali własny las podwodny 😉 Tylko później się nie zdziw, jak po lekturze synek zacznie w pokoju budowę swojego prywatnego Nautilusa… Adamusa?

  8. orka pisze:

    Masz bardzo pomysłowego Adasia… . Nie pierwszy raz tak myślę… .

  9. banan pisze:

    atol mururoła 🙂 żeby bąbki jądrówki tam nie odpalił 🙂

  10. babcia-malgosia pisze:

    Synek mial wtedy 6 lat, ja pralam we Frani, wiatr hulal, poprosilam go, zeby mi kupil szczypce do bielizny. Wsciekl sie i …uciekl z domu, zostawiwszy kartke na praniu – ‚poszłem do lasu’.
    Zabral koc i noz oraz pizame.
    Dluuugo go szukalismy, az znalazla go Fajka – nasz pies – 4 km od domu.

  11. hey-mama pisze:

    Każdy chciałby mieć własną wyspę, tylko nie każdy wie jak to zrobić. Adaś wiedział, sprytny chłopak, ubiegł nas ;-))

  12. soleil pisze:

    To ja się zaraz rozejrzę, gdzie moja. :))

  13. sarahh pisze:

    prywana wyspa… ja tez taka chce!

  14. skuter pisze:

    Jak będziecie ową wyspę zasiedlali to dajcie znać.

  15. Ryan pisze:

    wymyślona wyspa…a co powiecie na wymyslonego Przyjaciela i to takiego co to imie i nazwisko i koligacje rodzinne i co lubi a czego nie, gdzie dzis byl co robil?
    Wymyślony Przyjaciel.

  16. waiting pisze:

    pomysł genialny:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *