Koncert

The Beatles Revival z Pragi nie przyciągnął może tłumu chętnych w naszym mieście, ale spore grono wielbicieli muzyki słynnej czwórki wybrało się na koncert. Wśród nich był oczywiście Maciek. Zwerbował sobie do towarzystwa 3 kolegów i koleżankę z pracy.

Dscn0810.jpg

Wszystko fajnie, ale we mnie żal. Od tak dawna powtarzam: zabierz mnie gdzieś – na lody, do kina, zrób cokolwiek dla mnie…i jakoś nie mogę się doczekać. Gdy byłam na chodzie zabierałam go do teatru przynajmniej, wyciągałam na spacer. Zawsze ja. Jak widać potrafi zorganizować sobie wyjście, kupić bilety, zabrać towarzystwo. Trochę przykro, że w domu ja jestem inicjatorem, a w nim tak mało inwencji. Faceci to dupki generalnie.

Być może jaskrawe widzenie to wina ciąży. Mam tendencje do wyolbrzymiania, ubolewania i popadania w skrajności. Czuję się ciężka, niedowartościowana, na bocznym torze. Brak mi swobody, teatru, akceptacji, poczucia atrakcyjności, tańca… Do dziwnych wniosków dochodzę, a to nie czas na zmiany.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na Koncert

  1. sarahh pisze:

    a ja mysle, ze wnioski sa sluszne.
    tylko teraz po prostu te mysli bardziej bola, bo jestes wrazliwsza.
    fakt, nie teraz czas na zmiany (i nerwy), ale moze daj mu do zrozumienia, albo lepiej powiedz wprost, ze to nie jest OK.
    z drugiej jednak strony, czy faceci sa w stanie to pojac???

    nie wiem kiedy bedzie to mozliwe, ale przy kolejnej okazji moze Ty gdzies wyjdz, nie pytajac, czy on tez mialby ochote…

  2. waiting pisze:

    no i nawet ON okazał się świnką.. a przez jakiś czas myślałam, że to ideał..

  3. nucha pisze:

    Hmm…Dobre rady zawsze w cenie…ciekawa jestem czy ta kolezanka, ktora poparla „nie czas na zmiany” myslalaby o jakiejkolwiek zmianie po takim zdarzeniu…To chyba nie powod do zmian…chyba, ze jest sie osoba po rozwodzie, po „wyciaganiu wnioskow” i takie komentarze latwo przychodza…

    A Ty moja droga siostro nie przejmuj sie akurat tym zdarzeniem…w tak zaawansowanej ciazy nie chodzi sie na glosne koncerty 🙂 – Kaska by sie wystraszyla 🙂

  4. soleil pisze:

    Zmiany Ewuś tuż tuż. 🙂

  5. Ryan pisze:

    a czy moge nieśmiało wtracic,ze…poczucia humoru Ci nie brakuje, oj nie?:)

  6. M. pisze:

    niby rozumiem, że jest Ci przykro, sama reaguję podobnie w takich sytuacjach, ale co właściwie powstrzymuje Cię przed wyjściem do teatru? i dlaczego musisz iść tam z Maćkiem?
    mam wrażenie, że my, kobiety zbyt często obarczamy innych opieką nad naszym samopoczuciem, podczas, gdy same dla siebie nie potrafimy być dobre

  7. missja pisze:

    nie wszyscy. u mnie wyciągaczem z domu jest Łukasz, to ja bym siedziała i grzybiała w zamknięciu 4 posprzątanych do bólu ścian

  8. banan pisze:

    ale tak tylko generalnie :-))

  9. Ewa> pisze:

    >sarahh: mówię mu, wciąż mówię..
    >Ryan: na szczęście nie brakuje 😉
    >M: masz rację, tylko zawsze wydawało mi się ważne to, że chodzimy gdzieś razem 🙂

  10. pepegi pisze:

    ojjjacie! się bym wybrał też!
    nawet kosztem zaskarbienia sobie miana dupka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *