Mieszkam

na parterze i widok z okna mam nieciekawy – na zaplecze małego sklepu spożywczego, kiosk i przystanek autobusowy. Za sklepem często pojawiają się pijaczki sącząc piwko, widuję przywiązane do drzewa psy klientów i worki z odłożonymi do wyrzucenia śmieciami. A przed chwilą zobaczyłam sikającą elegantkę. Wypadła z prawej strony sklepu, zakasała futerko w cętki ukazując uda i czarne gatki, przykucnęła, spuściła głowę z której zsunął się czarny kapelusik i sikała sobie. W tym czasie z drugiej strony sklepu wyłonił się staruszek o lasce. Zauważył kobietę. Myślałam, że się wycofa, ale skąd. Zaczął podchodzić bliżej bo pewnie nie widział dokładnie co ona robi. Kobitka spojrzała na niego, szybko się podniosła i umknęła. Mam nadzieję, że skończyła i nie posikała sobie czarnych kozaczków. 😉

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na Mieszkam

  1. banan pisze:

    …a mógł jej tą lachą z nienacka po dupsku przylać 🙂 to by się babka chyba posikała…po udach ;)))

  2. missja pisze:

    faceta nie raz sikającego widziałam, kobity nigdy jeszcze, ale wyjątkowo to nieelegancki sposób załatwiania tak intymnej czynności

  3. waryjatka pisze:

    wiesz, nigdy nie wiadomo kiedy przypili, a z fizjologią nie ma żartów. Sama nieraz leciałam do domu modląd się, żeby przed śmiercią jeszcze kibel zobaczyć.

  4. ukryta pisze:

    My God…! 🙂

  5. ikea pisze:

    no jak mus to mus 😉
    też mam różne miejsca gdzie sikam jak pęcherz pełny

  6. Ryan pisze:

    ale mnie rozbawiłaś…takie chwileczki uwieeeeelbiam.

  7. z-nim pisze:

    hehehe, a co elegantka też człwiek i swoje potrzeby ma…szkoda mi tylo Twojego widoku…

  8. hey-mama pisze:

    Takie widoki z okna niestety nie są rzadkością. 😉

  9. sarahh pisze:

    a juz myslalam, ze staruszek przylozyl jej laseczka w gola pupe 😉

  10. orka pisze:

    Jadąc autobusem byłam kiedyś „obserwatorem” pewnej elegantki sikającej za przystankiem. Pani była wyperfumowana, elegancka, lecz pijana jak przysłowiowa bela. Powiedziała kierowcy: „Kotuś zaczekaj na mnie.” Wysiadła z autobusu, poszła za przystanek [którego dół nie był zabudowany, ale o tym wspomniana pani zapomniała], wysikała się i wróciła do autobusu… .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *