Tak,

mój brzuch jest ogromny. Przytyłam ok. 15 kg, a ponieważ jestem wąska w biodrach brzuch rozrósł się do przodu, bo na boki nie miał gdzie. Dlatego gdy wyłaniam się zza czegokolwiek, najpierw pojawia się brzuch, a dopiero po upływie jakiś 5 minut ja ;))) Ciężko mi chodzić, a wcześniejszy nakaz leżenia skutkuje obecnie brakiem rozruszania, sapaniem i szybkim męczeniem się. Staram się spacerować, aby dać Kaśce do zrozumienia, że powinna pomyśleć już o opuszczeniu mojego brzucha, bo chociaż termin porodu upływa za 9 dni, nie miałabym nic przeciwko aby odbył się nieco wcześniej. Maciek wyprowadza mnie na dwór jak pieska, a raczej jak oswojonego, utuczonego ślimaka. I rejestruje reakcje przechodniów. Ostatnio usłyszałam z jego ust słowa: wiesz, fajnie teraz wychodzić z tobą na spacer, bo wzbudzasz ogólną sensację. I nie chodziło mu wcale o mój piorunujący seksapil. 🙂

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

21 Responses to Tak,

  1. missja pisze:

    Ewa, a ja zawczasu pragnę życzyć bezbolesnego porodu i nazdrowszej Kasieni na świecie. Szczerze bardzo !

  2. druga-mama pisze:

    Juz niedlugo!
    Podobnie mialam – brzuch i dluuugo,dluuugo nic,potem reszta.
    Troche ci zazdroszcze-chcialabym jeszcze dzidziusia:))
    Najlepiej gotowego -no,zeby ominac ciaze,rodzenie i inne przyjemnosci:)

  3. orka pisze:

    9 dni? To już „za chwilę” zobaczycie się z Kasią z tej strony… Podobno nie ma piękniejszego uczucia … 🙂 Dołączam się do życzeń Missji.

    Siostra ma termin na maj, ale też ma ogromny brzuch. I również z niej taka chudzinka jak z Ciebie 🙂 więc brzuch „poszedł” do przodu a nie na boki.

  4. banalna pisze:

    dzieki za kartke !!!
    dzis doszła :)))))))

  5. at-last pisze:

    jak masz termin na 8go kwietnia, to Kasia przyjdzie na świat równo 31 lat po mnie :))))
    Baranek czyli będzie :)))

  6. babcia-malgosia pisze:

    No to juz ostatnie dni i bedziesz mogla skupic sie na Kasi, bo Adas juz duzy, Maciek tez…
    A moj wnuczek termin na 16 marca przespal, następny na 26 marca przespal, no i czekamy dalej. Nawet na wies nie wyjezdzam, a tak by sie chcialo.
    ***
    Nie zapomnialam, liste ksiazek zrobie, tylko mi swieta ‚przeszkodzily’.

  7. banan pisze:

    no to za parę dni – jedno więcej na świecie.
    czekam wieści.
    Ty, jak nie bedziesz mogła pisac, to oddaj pałeczkę blogową Maćkowi – niech nas tu informuję :-))) i foto nadaje.
    Trzym się dzielnie.

  8. z-nim pisze:

    hehe napewno wygladasz przeuroczo…

  9. ukryta pisze:

    Komplemenciarz 🙂

  10. jbk pisze:

    15 kilo to jeszcze w normie 🙂

  11. skaf_ pisze:

    pobudzanie brodawek powoduje zwiększone wydzielanie oksytocyny która z kolei stymuluje skurcze macicy,do dzieła zatem i powodzenia w trakcie!

  12. soleil pisze:

    Eeee, na pewno chodziło mu o seksapil!

  13. waiting pisze:

    ale to zleciało!!! Już za 9 dni? niesamowite:) Uroczej Kaśki życzę i zdrowiuteńkiej:)

  14. orka pisze:

    Właśnie wysłyłam. Trochę to trwa… .

  15. ikea pisze:

    hihi zatem odliczamy dni 🙂

  16. sarahh pisze:

    brzuch, brzuch… ale pomysl, ze jak ktos patrzy na Ciebie od tylu to jestes takaaaaa laska… waska w dupce 😉

  17. ala pisze:

    Ten ogromny brzuch niesie tyle radości. Ewa, trzymaj się 🙂

  18. skaf_ pisze:

    nie słuchaj ali „rozsyp się”
    pierwszy kwietnia to doskonały dzień na urodziny:)

  19. Ryan pisze:

    Trzymam kciuki za Ciebie i Twój brzuch:)

  20. golden pisze:

    trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie

  21. Ryba pisze:

    I skąd ja to znam? Za autopsji:) Rok temu toczyłam się-najpierw brzuch, potem biust i na końcu ja- spuchniety hipopotam- kobieta 165 cm wzrostu i 85 kilogramów wagi:)brrrr:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *