Bardzo często

idąc/ biegnąc do ubikacji, Adaś zabiera ze sobą aparat cyfrowy. Aż boję się pomyśleć co na zdjęciach uwiecznia, bo wszystko kasuje (z małymi wyjątkami, o których już wspominałam). Na nic się zdadzą moje protesty i sprzeciw wobec kolejnych toaletowych ujęć.
– Daj spokój ! Po co ci tyle zdjęć siusiaka ! – krzyczę z pokoju
– Bo on jest wspaniały – słyszę
Niech będzie, że jest. No ale…..A zresztą Maciek też ubóstwia swojego prątka. Nazywa go różnie. Był już nawet lwem i tygrysem. Od jakiegoś czasu króluje pewna nazwa, której zdradzić nie mogę 😉 Bawi mnie ona niemiłosiernie, więc przy byle jakiej okazji używam jej z lubością. Tyle, że zdrobniale, a to niekoniecznie się Maćkowi podoba. Bo zdrobnienie oznacza brak szacunku i naśmiewanie się z przedmiotu sprawy.
Faceci są nienormalni. :))

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na Bardzo często

  1. orka pisze:

    He he :))) Faceci i ich „fioły”… 🙂 Ale i kobiety miewają różne śmieszne zagrania 🙂

  2. Ryan pisze:

    a Ty tym swoim pisaniem rozwiewasz mój dzisiejszy podły nastrój:)

  3. missja pisze:

    no to nieźle 😀

  4. b pisze:

    i JAK go nazywa?:)
    no nie daj sie prosic i napisz!!!!!!

  5. Żaba pisze:

    :))) Ciekawe tematy;)

  6. thernity pisze:

    no a podobno jak się obrażają jak nazwiemy ich przyrodzenie nie tak, jak lubia ;>>

  7. golden pisze:

    oj Ci mężczyźni mali i duzi – zawsze mają interesujące hobby ;o)))

  8. hey-mama pisze:

    heheh, są zabawni :-))
    Ewo to już blisko, czekam z niecierpliwością na informację.
    Życzę oby wszystko przebiegło sprawnie i szybko. Pozdrawiam :-)***

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *