Pielęgniarce

śmierdziały stopy, ale nie powinno mnie to dziwić, bo miała te sztuczne rajstopy od rana zapewne, a poniedziałek był wyjątkowo gorący. Poza tym przyjęła mnie z uśmiechem, spisała co trzeba, a nawet obmacała moje piersi. Mój lekarz do tej pory się nimi nie interesował (nie wiem czy to dobrze, czy źle :)), a ona owszem – pościskała, pougniatała i zrobiła krzyżyki w karcie w miejscu gdzie naniesiono cyckowy rysunek. Potem KTG, z którego wynika, że tętno malucha jest w porządku, tylko macica zrobiła sobie wakacje. Silne skurcze, jakie miałam jeszcze 2 tygodnie temu ucichły. Macica drażni się ze mną, ale mam do niej wiele cierpliwości 🙂 Ginekolog zaglądnął sobie we mnie tradycyjnie, sprawdził czystość wód i obejrzał włoski na główce Kaśki. Rozkraczona podpytywałam jakiego są koloru sugerując mu, że według Maćka nasza córka powinna być ruda i piegowata. Chyba są czarne – orzekł śmiejąc się nad moją rozwartą pochwą. Jakże ja lubię te rozmowy na fotelu ginekologicznym. Kolejne badanie w niedzielę, a jeśli do 15 – tego nic się nie zmieni w postępowaniu Kaśki, będę rodzić tak czy siak. Mój lekarz się mną zajmie !!! ( a całkiem do rzeczy jest) 🙂

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na Pielęgniarce

  1. banalna pisze:

    Ty sie Ewa zajmij Kasia a nie facetami:)))))

    mysle o Tobie co ranek ,PAtzrac w kalendazr ,bo mam tam Twoja date wpisaNA:d

  2. orka pisze:

    A ja myślę, że Kasia już wkrótce wyruszy w drogę na tą stronę 🙂 i nie będziecie czekały do 15-go. Tego życzę.
    I zawsze jak tu zaglądam spodziewam się chwilowej ciszy… 🙂 a potem wiadomości m.in. na temat koloru włosów Maluszka :))

  3. mam-a--oskara pisze:

    no wlasnie ja tez zagladam tu czesto z niecierpliwością ale to normalka…… Mowili mi rozni ludzie, ze jak ktos tak ciagle pyta czy juz… to drazni a mnie nie draznilo…. nawet lubilam jak ktos sie pyta…. 😉

    trzymam kciuki za rudą i piegowatą ;-D

  4. soleil pisze:

    Pamiętam moje zdumienie, gdy badający mnie lekarz powiedział: „ale włosy to ma takie czarne jak tata!”

  5. waryjatka pisze:

    Już nie pamiętam u kogo w komentarzach, ale takie coś przeczytałam:

    W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał się drugiego:
    – Wierzysz w życie po porodzie?
    – Jasne. Coś musi tam być. Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu jesteśmy, żeby się przygotować na to, co będzie potem.
    – Bzdury! Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak by miało wyglądać?
    – No nie wiem, ale będzie więcej światła. Może będziemy biegać, a jeść buzią….
    – No to przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto widział, żeby jeść ustami! Przecież żywi nas pępowina.
    – No ja nie wiem, ale zobaczymy mamę, a ona się będzie o nas troszczyć.
    – Mama? Ty wierzysz w mamę? Kto to według Ciebie w ogóle jest?
    – No przecież jest wszędzie wokół nas… Dzięki niej żyjemy. Bez niej by nas nie było.
    – Nie wierzę! Żadnej mamy jeszcze nie widziałem, czyli jej nie ma…
    – No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa, albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, że prawdziwe życie zaczyna się później, zaczyna się po porodzie.

  6. ikea pisze:

    zatem czekamy 🙂

  7. ukryta pisze:

    ten długi komentarz o życiu po prodzie mnie wzruszył. Powodzenia dziewczyny! (wiesz chociaż, że nie będzie łyse kolano!)

  8. Ryan pisze:

    a „czepek” tez bylo widac?

  9. waiting pisze:

    a mnie się rude włoski baaardzo podobają:)

  10. sarahh pisze:

    nie wiem co napisac… bo dla mnie to jakis kosmos.
    fakt, nie bylam w ciazy.
    dziecko – tak!, ale ciazy – zdecydowane NIE!!!

  11. jbk pisze:

    pewnie nie będziesz tyle czekać 🙂

  12. Ryan z ciagiem dalszym... pisze:

    bo mając Taką mamę to dziecie w czepku urodzone byc musi, jak bum cyk cyk:))

  13. orka pisze:

    Serdeczne dzięki! Popróbowałam i blog wrócił do „normalnych” rozmiarów 🙂

  14. skaf_ pisze:

    15 to bardzo ładna data:)

  15. thernity pisze:

    więc to będzie baranek? 😉 w sensie zodiaku of course:D

  16. Ewa pisze:

    >Ryan: o to nie zapytałam 🙂

    >thernity: no, kolejny, Adaś też baranek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *