Kapusta

– Ale ja nie mogę jeść tej kapusty – powiedziałam widząc w lodówce reklamówkę pełną kapusty kiszonej – Chcesz żebym zrobiła bigos? – zapytałam Maćka
– Jaki bigos? Przecież mówiłaś abym kupił kapustę na okłady
– Ale nie kiszoną !
To się nazywa zgrzyt na łączu. A swoją drogą nic nie wiem na temat właściwości leczniczych kapusty kiszonej. 🙂
Część kapusty chłopaki zjedli, znacznie więcej zamroziłam. Może zrobię ten bigos 🙂

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na Kapusta

  1. ikea pisze:

    faceci to mają pomysły hihi

  2. b pisze:

    ugotuj bigosu:)
    …ale Ty nie jedz..:)

  3. waiting pisze:

    fantastyczne:)

  4. anulina pisze:

    mogłaś spróbować obłożyć piersi tą kapustą 🙂 byłby mały hardkor :))

  5. kasik30 pisze:

    Ja się domagam zdjęć Kaśki!:))

  6. orka pisze:

    No ładnie :))

  7. orka pisze:

    Ja też się domagam zdjęć Kasi 🙂

  8. Ryba pisze:

    Kiedy karmiłam, raz uległam teściowej, chciałam być tak wyluzowana,jak mi sugerowano i zjadłam zupe jarzynową z przewagą kapusty- ale dostarczyłam boleści Oliwce i rozrywki babciom w liczbie dwóch przez dni niemal 3- i już sie z kapustą nie przyjaźnie…

  9. ukryta pisze:

    Kapusta kiszona dużo witaminy C ma 😉

  10. skaf_ pisze:

    :))))))))))))))))

  11. hey-mama pisze:

    Zgrzyt na łączu jest fajny, szczególnie jeśli kończy się śmiechem ;-))

  12. mortella pisze:

    bigos dobry jest, a okład z kiszonej kapusty może, ale na kiełbasędo bigosu 😛

  13. Piegus pisze:

    Aż mi przyszłą ochota na ogórka. Ale nie kiszonego:)

  14. Ryan pisze:

    „a kapusta głowa pusta”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *