Stoję

przed dużym lustrem i oglądam swoje krągłości w okolicach bioder, pupy i brzucha. Brzuch mi jeszcze wisi bo był naprawdę mocno rozciągnięty. Pupa wystaje ponad normę tworząc z tyłu coś w rodzaju stoliczka. Na biodrach sporo zbędnego tłuszczu. Adaś przygląda się moim oględzinom i nagle stwierdza:
– O Boże…ćwicz kobieto, ćwicz…
No kompletny brak zrozumienia! Załamać się można. 😉

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 Responses to Stoję

  1. dab pisze:

    nie wydaje mi sie abys maiła az tyle tłuszczu:)
    mysle ze szybko wrócisz do normy:)

  2. waryjatka pisze:

    ale to się samo wchłania, takie poporodowe zwisy, czy naprawdę trzeba zapierdzielać jogę aerobik czy pilates?

  3. Ryba pisze:

    He, he…
    (patrząc smutno w lustro:))

  4. sarahh pisze:

    sie nie zalamywac prosze.
    wszystko zniknie, najwyzej troche sie sprezysz, ale jeszcze nie teraz 😉

  5. ikea pisze:

    niezłe masz poparcie w facetach hihi

  6. ala pisze:

    no co? trafna sugestia 😉

  7. soleil pisze:

    Hihihi, ćwicz kobieto, ćwicz.

  8. mortella pisze:

    a dostał alcem między zebra za komplement?

  9. Rafał pisze:

    Nie powinnaś pozwalać na takie sugestie. Dziecko powinno wiedzieć że nie wypada mówić wszystkiego co śię myśli bo wtedy staje się grubianinem i nieokrzesańcem.

    To naprawdę dziwne – ja w wieku Twojego dziecka nawet gdybym widział że moja mama ma jakieś mankamenty urody nigdy bym w ten sposób do niej nie powiedział żeby nie robić jej przykrości.

    Przepraszam za dosadność ale takie zachowanie to najprawdopodobniej efekt tego w jaki sposób traktuje i odzywa się do Ciebie i dzieci twój mąż .
    To co zrobiło twoje dziecko to jeden z „delikatnych” sposobów znęcania psychicznego. Obecny w wielu rodzinach w formie „zabawnych ” żartów ma na celu obniżenie samooceny ofiary.

    Jeśli pozwolisz mu na takie przytyki to swojej żonie za dziesięć lat na dzień dobry po urodzeniu przez nią dziecka też powie
    ” kochanie nie chcę nic mówić ale wyglądasz jak locha – zrób coś z sobą”

  10. adewma pisze:

    >waryjatka: wątpię aby samo się wchłonęło..niestety
    >mortella: tym razem go oszczędziłam 😉

  11. orka pisze:

    Łatwo się mówi… Gorzej przejść do czynów. Wiem, bo w moim przypadku choć chęci są, nie ma to przełożenia na rzeczywistość i rosną te moje 4 litery 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *