Nie potrafię

już o tym nie myśleć. Widmo powrotu do pracy dopada mnie i zaciska szpony wokół szyi. Nie daje spać, nie pozwala normalnie funkcjonować. Patrzę na Kasię gdy śpi, śpiewam jej, opowiadam głupoty, uśmiecham się, a w gardle mam kluskę. To nie jest naturalna sytuacja. Należę do kobiet, które powinny być z dzieckiem jak najdłużej. Nie czuję potrzeby realizowania się w pracy, ale groźba jej utraty…ech. W Zakładzie tyle zmian, a budżet, którego sporządzenie jest moim obowiązkiem, musi być przygotowany wcześniej niż zwykle. Miałam nadzieję na bezproblemowe wykorzystanie urlopu wypoczynkowego tuż po urlopie macierzyńskim, ale nie jest to takie proste. Póki co, powrót do pracy został przeciągnięty do 13 września. Nie będę szczęśliwa zostawiając Kasię pod czyjąś opieką. Gdyby to była chociaż jedna z mam, ale nie wiemy czy któraś się tego podejmie. Opiekunka? Jeśli nie będzie innego wyjścia… Póki co zupełnie nie potrafię sobie tego wszystkiego wyobrazić, pogodzić się z tym. Płakać mi się chce po prostu.

DSCN3830.JPGEwa

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na Nie potrafię

  1. banan pisze:

    wyślij męża do pracy płatnej więcej o tyle o ile Ty zarabiasz i sama sie zwolnij, pracuj w domu.

  2. pepegi pisze:

    Kasia nadal przecudnej urody jest, jak widzę… i nie sądzę, żeby miało się to zmienić na nmiekorzyść 😉

    a takich mędrców, jak banan, to zaiste ze świecą szukać.

  3. ikea pisze:

    no tak trudna sprawa a jak to było z pierwszym maleństwem ??

  4. nucha pisze:

    Bystry ten pan banan, takie myslenie jaki kształt banana, skrzywione…Nie wiem co napisac:(((((Do dupy to wszystko, ten nasz popieprzony kraj!

  5. sarahh pisze:

    no ja Ci nie zazdroszcze! wychowawczy nie wchodzi w gre?

  6. ukryta pisze:

    jakoś czuję zrozumienie…

  7. taka-sobie-matka pisze:

    wiem, co czujesz. ja tez sie obawialam pojscia do pracy. ale teraz… nie wyobrażam sobie siedziec w domu!
    pracuję juz od 2 m-cy, dzieci w domu z opiekunką. najgorszy ból to kasa dla opiekunki, niemała. ale dzieci są dopilnowane, bezpieczne, więc jest ok.
    w pracy sie odpoczywa! tzn sie zapieprza, ale to zupelnie inne zmeczenie, niz przy dzieciach 🙂

  8. sannyah pisze:

    jest taka sliczna…

  9. missja pisze:

    nie wiem jak to jest, ale wyobrażam sobie że bardzo trudne. trzymam kciuki za to, żeby któraś z mam …

  10. jbk pisze:

    będziesz musiała sobie dać z tym radę, nie ma wyjścia…

  11. ala pisze:

    Na początku trudno tak po prostu wyjść z domu na kilka godzin i … się z tym pogodzić. Jednak z każdym dniem łatwiej, jeśli ma się pewność, że dziecko zostało w dobrych i bezpiecznych rękach.
    Babcia to naprawdę bardzo dobre rozwiązanie.
    Opiekunki obcej nigdy nie brałabym pod uwagę ….
    Trzymaj się, Ewa!

  12. orka pisze:

    Siostra wraca do pracy 3 września. Od tego momentu będzie się Jasiem zajmowała jej teściowa, od lutego moja mama. Ale to też nie jest łatwa sytuacja. Stosunki między siostrą a Jej teściową różnie się układają… .
    Kasia jak zwykle – przesłodka 🙂

  13. banan pisze:

    ale Wy wszytstkie przewrażliwione jesteście, Matki Polki 🙂

    pisałem to z sarkazmem – bo to rzeczywiście pieprzony kraj – zero poczucia humoru Matki Polski – te Wasze zmartwienia Was zjedzą.
    🙂

    Pozdrawiam – skrzywiony Banan – no a jaki ma byc? prosty ? 🙂

  14. dab pisze:

    oj bedziesz miec problemy…
    serce rozdarte..

  15. Ryba pisze:

    Ściskam współczująco- przeżyłam namiastkę tego, co czujesz, kiedy Oliwka skończyła 5 m-cy. Zaczęłam szukać pracy i co zadzwonił telefon, modliłam się,żeby to nie było zaproszenie na rozmowę. Dałam sobie spokój. Wtedy mogłam sobie na to pozwolić.Teraz czeka mnie ten sam ból, żłobek. Z drugiej strony ciężko jest żyć za 400 zł zasiłku wychowawczego. Ten kraj to wielka paranoja.Pisałam o tym kiedyś u siebie.
    Pomyśl, że teraz Kasia mniej będzie przeżywała rozstanie niż miałoby to nastąpić za rok np. Ja się tym pocieszam:(

  16. soleil pisze:

    Westchnęłam tylko głęboko. Tak dobrze znam te rozterki. Do dupy.

  17. z-nim pisze:

    Dasz rade.Napewno jest Ci ciężko, to zrozumiale…Ale przecież Adasia też musialaś kiedyś tak zostawić. I zobacz jaki jany chlopak z niego wyrósl…:)

  18. waiting pisze:

    ależ z niej słodki bobas!

  19. thernity pisze:

    swoich dzieci jeszcze nie mam, ale wiem ze ciężko jest zostawić dziecko z kimś innym, tym bardziej z obcym. W głowie w pracy przychodzi 100tys myśli do głowy, z czarnymi scenariuszami, co może się przydarzyć naszemu dzicku bez naszego bacznego, matczynego oka…
    Życzę, aby udało się zostawić Kasię z którąś z babć, a jesli nie- to żebys znalazła dobra opiekunkę. Naprawdę zdarzają się takie, które jeszcze potrafią do tego pokochac to dziecko..

  20. adewma pisze:

    Banan: ty to masz pomysły 🙂

    Pepegi: a niech tam – piękna jest !

    Ikea: Adasia urodziłam w trakcie studiów, długo nie pracowałam, nie licząc pracy sprzątaczki popołudniami 🙂

    Nucha: jak tam dziś twoja bomba?

    Sarahh: zawsze wchodzi w grę…tylko, że ja nie dostanę na wychowawczym ani grosza

    Ukryta: 🙂

    Anulina: jak znalazłaś taką złotą opiekunkę?

    Sannyach: 😉

    Missja: trzymaj jak najdłużej

    Jbk: ano nie ma

    Ala: jedna z opiekunek Adasia była cudowna…może i Kasi trafi się podobna

    Orka: szybko wraca…ale to jej pierwsze dziecko chyba? Mniej macierzyńskiego..

    Dab: dokładnie

    Ryba: ona może mniej, ale ja to chyba utopię się we własnych łzach 🙂

    Soleil: do dupy

    Z-nim: z Adasiem byłam w domu bardzo długo…i teraz mam wyrzuty sumienia

    Waiting: niczym cukiereczek 😉

    Thernity: na co zwrócić uwagę szukając dobrej opiekunki?

  21. bb pisze:

    wpadlam tu przypadkiem, sama wychowuje 2 synkow 1,2 latka, bardzo Ci wspolczuje takiej sytuacji, ja pochodze z Krakowa jesli i Ty tu mieszkasz moze moglabym Ci pomoc 🙂
    http://www.filiposkar.blox.pl

  22. hey-mama pisze:

    Ewo, babcia to najlepsza opiekunka..To bardzo trudne…Porozmawiaj z mamami, może zgodzą się pomóc.
    Życzę Ci, żeby tak właśnie było. Byłabyś spokojniejsza, reszta ułoży się, to kwestia czasu. Trzymaj się Dziewczynko i nie zasmucaj, bo Twoja Mała wyczuje Twój strach. Będzie dobrze, zobaczysz. :-)**

  23. banan pisze:

    na co zwrócic uwagę przy wyborze dobrej opiekunki :
    – wiek do 30tki
    – bezpruderyjna
    – co by Maciek conajmniej oko mógł zwiesić 🙂
    – no i musi byc jeszcze dobrą opiukną – nie tylo dla dziecka
    :-)))

  24. thernity pisze:

    głównie to zwracac uwage na referencje, mozna sprawdzic czy nie są fałszywe dzwoniąc do poprzednich pracodawców i wypytując o szczegóły. A poza tym zaobserwowac, czy opiekunka ma to „coś”, co ciężko jest wytłumaczyc. Najlepiej rozmowe przeprowadzac przy dziecku, to daje się zauważyć, czy potencjalna opiekunka złapie wspolne fale z Kasią:)
    czego życze:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *