Miała tak bardzo pomarszczoną twarz,

że trudno było wyobrazić sobie jak wyglądała w młodości. Podeszła do mnie gdy stałam pod drzewem z Kasią. I zaczęła opowiadać. O dzieciach ma się rozumieć, o wnukach i prawnukach, których ma już szóstkę. Mówiła z trudem, bo poza tym, że brakowało jej dolnej protezy to miała wyraźne problemy z łapaniem oddechu. „Minęły właśnie dwa lata odkąd zmarł syn” powiedziała, a miała tych synów 3 plus córka. „Strasznie dużo palił, bo mówił, że bez papierosów to nie mógłby jeździć, zasnąłby, i zawsze brał autostopowiczów gdy stali na drodze, aby mieć towarzystwo”. To był rak płuc. „A u wnuczki też jest taki maluch i jeszcze trochę starsza, czteroletnia”. Stwierdziła, że Kasia wygląda na więcej niż ma, „taka ładna, gładka buźka”. „A zna pani taką Jolę z tamtego bloku? Strasznie przytyła w ciąży, a dziecko też się duże urodziło. Ja syna urodziłam 1 kwietnia, a jeszcze w lutym byłam na weselu i rodzina męża dziwiła się, że tak wywijam. Bo miałam taką, zieloną, wełnianą sukienkę i nie było widać, a wysoka jestem” No, całkiem spora jak na staruszkę. „Zegar mi się popsuł i baterii szukam” wyciągnęła z torebki grubą, czerwoną baterię. Dłonie miała chude, a palce wykrzywione. „A kioski zamknięte, i gdzie ja taką dostanę?” Pewnie mogłaby opowiadać tak znacznie dłużej, gdyby nie marudzenie Kasi, którą znudziło stanie w jednym miejscu. Podrywałam się do odejścia parę razy, ale staruszka nie odpuszczała. W końcu musiałam jednak ruszyć. Wskazałam jej otwarty kiosk i poszłam sobie. W sumie to nawet szkoda. Wspominała coś o wojnie, a wyglądała na taką, która potrafi ciekawie opowiadać. To nie pierwszy raz. Przyciągam staruszki i staruszków. A może to Kasia? Starość przegląda się w młodości jak w zaczarowanym lustrze. Wspomnienia odgrzewa. Nadzieję spija. I sensu chyba szuka.

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na Miała tak bardzo pomarszczoną twarz,

  1. soleil pisze:

    Wzruszyłaś mnie dziś. Bezradnością starszej pani, jej pragnieniem kontaktu z drugim człowiekiem, bezlitośnie upływającym czasem, kolorem weselnej sukienki sprzed lat.

  2. ikea pisze:

    takei osobty często potrafią pieknie opowiadać

  3. adewma pisze:

    Soleil: właśnie o to mi chodziło – ten kolor sukienki mnie urzekł po prostu..miło mi że poczułaś tak jak chciałam 😉

    Ikea: tak, chciałabym tak umieć za kilkadziesiąt lat

  4. waiting pisze:

    przyjemne spotkanie…

  5. pepegi pisze:

    niesamowitości. znaczenia, ktore starość zyskuje i znaczenia, które traci. mam tak w mikroskali. czyli banalnieję jednocześnie nabierając nowych znaczeń.

  6. missja pisze:

    wełnianej na dodatek

  7. mam-a--oskara pisze:

    a ja bardzo nie chciałabym byc taka samotna na starosc.
    i rozmawiac tylko z przypadkowymi ludzmi.
    to byłoby straszne.

  8. hey-mama pisze:

    Starość sensu nie szuka, spotkała go w młodości. Nadzieję, hmm być może na łagodny koniec. Na pewno ma wspomnienia i jest zwyczajnie samotna.

  9. jbk pisze:

    masz cierpliwość…. ja bym uciekła jak najprędzej….

  10. orka pisze:

    Ja ostatnio w ośrodku zdrowia widziałam staruszeczkę, która miała chyba ze sto lat. Jej twarz była naznaczona wyjątkowo gęstą pajęczyną zmarszczek i cała się trzesła. Spotkała swojego kolegę, też bardzo starego i popłakała się na jego widok… . Jakoś tak mi się jej żal zrobiło. Nie chciałam poczuć, że mi przykro, ale tak mi się właśnie zrobiło. I niestety zaczęłam się zastanawiać czy chciałabym dożyć takiego wieku… .

  11. sarahh pisze:

    A mnie starosc przeraza… moja, moich bliskich.

  12. adewma pisze:

    Waiting: nooo…

    Pepegi: yyyyy…eeee….

    Missja: zima była 🙂

    Mama Oskara: aż się boję myśleć na ten temat

    Hey-mama: nadzieję na to że to życie sens ma

    Jbk: lubię staruszki i staruszków…bardzo

    Orka: dobrze byłoby móc żyć długo ciesząc się sprawnością fizyczną i umysłową..ech

    Sarahh: nie ma po co wybiegać aż tak daleko w przyszłość 😉

  13. thernity pisze:

    też boję się przyszłość… ale tej bardzo odległej, właśnie starości….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *