Dwóch chłopaszków

sześcio- może siedmioletnich, siedziało sobie na schodach klatki schodowej. Przechodząc obok nich usłyszałam:
– Smaczne są wafle, guma…(coś tam jeszcze).. i strupki – rzekł mniejszy
– Strupki? – dopytywał drugi
Przystanęłam łakoma takiej wyjątkowej wiedzy, udając, że coś mnie w bucie uwiera.
– No, strupki, popatrz – zapewnił mniejszy i zaczął zeskrobywać swoje strupki z nóg w celu degustacji. Potem zjadał je bezpośrednio z kolan.
Drugi chłopiec rozpoczął poszukiwania, ale chyba był mniej powypadkowy, bo rezultaty jego zabiegów były nijakie. Wstał więc i poszedł sobie. Drugi najadłszy się do syta pobiegł za nim.

Rozbawiło mnie to strasznie. I wspomnienia odżyły. Bo ja też zjadałam swoje strupki!
Gdzie są moje strupki!!!

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na Dwóch chłopaszków

  1. kociubinska pisze:

    Popatrz, teraz zrobiło mi się niemal niedobrze, a kiedyś chyba też strupki zjadałam. Może nie te wielkie z kolan, ale jakieś małe skaleczenia pewnie tak 🙂

  2. bafi pisze:

    o bleee!!! ja jakos nigdy nie wpadłam na taki pomysł i raczej nie spróbuje…

  3. soleil pisze:

    Jezuuu, nie! :))

  4. Queenofchaos pisze:

    Ja osobiście nie jadłam, ale pamiętam, że w zerówce nawet się tym „towarem” wymieniano…

  5. karo pisze:

    myślałam, że napiszę: „niemal się zrzygałam”, ale po przeczytaniu komentarza Queenofchaos, musze usunąć słowo „niemal” 😉 blecht! jeść cudze strupy?! dzieci bywają porąbane 🙂 brrrrrrrrrrrrrrrr!

  6. sarahh pisze:

    rany!
    ja sie do takich rzeczy nie przyznaje!

  7. mortella pisze:

    a ja nie, ale mnie namawiano na podwórku 😛

  8. swojanka pisze:

    mój mały zapamiętale odrywa swoje strupki z kolan lecz ich nie zjada, ale on jakiś taki chudy niejadek jest 🙁 może gdyby jadł więcej strupków…;)

  9. Cleos pisze:

    ja tam wyjątkowo wrażliwa na obrzydliwości nie jestem raczej, ale A FUUUUJ:)))

  10. dab pisze:

    powtórze za Cleos:)
    fee:)

  11. abyssalangel pisze:

    A na liście dań ulubionych Adasia są strupki?

  12. annabelle pisze:

    a fuj! ale dzieciaki faktycznie zjadają zawsze dziwne rzeczy 😉
    ja za to zawsze lubiłam wysysać krew, gdy juz się skaleczyłam 🙂

  13. Ryba pisze:

    Czips mi w gardle stanął…:) A błe te strupki.

  14. ala pisze:

    Nie słyszałam nigdy o jedzeniu strupków …. i dobrze mi się żyło z tą niewiedzą 😉

  15. ikea pisze:

    ojj zdecydowanie juz nei pamietam keidy miałam rowalone kolano lub łokieć

  16. adewma pisze:

    Kociubińska: witaj wśród swoich 😉

    Bafi: żałuj 😉

    Soleil: Jezu, tak !!!!

    Queenofchaos: no to już lekka przesada

    Karo: i kochane też 😉

    Sarahh: no przyznaj się, tu sami swoi 😉

    Mortella: twarda sztuka z ciebie

    Swojanka: hmm…może muszę i swojego syna na dietę strupkową przerzucić?

    Cleos i Dab: i wy też????

    Abyssalangel: zapytam jutro rano 😉

    Ryba: i dobrze, chipsy nie są zdrowe

    Ala: wybacz 🙂

    Ikea: mogę pomóc w odświeżeniu pamięci 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *