Wyremontowali ten dom cudnie.

Starą ruderę przerobili na zgrabny domek w centrum osiedla. Jest i ogródek niewielki, trawa, drzewa, kwiaty. Miło popatrzeć.
Tylko, że w środku bałagan, który powaliłby mało odpornego. Ściany brudne (fakt – mają małe dzieci), w kuchni nieład, w łazienkach chaos, w pokojach sajgon. Spodziewałam się zupełnie czegoś innego zerkając z zazdrością na świeżo otynkowane mury. Tylko, że z drugiej strony ład w tym domu zaskoczyłby mnie bardziej. Bo z właścicielką znamy się od wielu lat i w jej domu rodzinnym nigdy nikt specjalnie porządkami nie zawracał sobie głowy.:) To widocznie wchodzi w krew i przenosi się na resztę domowników. Jak zaraza. A mężczyźni są chyba bardzo podatni na ten rodzaj choroby 🙂
Lubię A. Zawsze lubiłam. Mimo jakiś dziewczęcych kłótni, dąsów, byłyśmy chyba fajnymi koleżankami. Dlatego jej bałagan wcale mi nie przeszkadza, a wręcz działa uspokajająco. Bo po wizycie w tym ślicznym domku, od razu mój brud wydał się mniejszy. Obślizgła wanna zalśniła, sterta prasowania zalegająca na fotelu zmalała, a szafki kuchenne nabrały blasku. Wredna jestem 😉

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na Wyremontowali ten dom cudnie.

  1. sarahh pisze:

    nie znosze balaganu, ale sprzatac nie znosze jeszcze bardziej.
    sprzatam jak jestem totalnie wkur…. albo jak mam cos waznego do zrobienia, a mi sie nie chce.
    uwazam, ze jak jest ciasno to balagan nieunikniony. dlatego niecierpliwie czekam na remont i przemeblowanie u siebi. to tez okazja do porzadkow. a potem bedzie jasno, przestronnie i w koncu porzadek.

  2. orka pisze:

    Jestem bałaganiarą pierwszego sortu. Chaos, bałagan towarzyszą mi niestety od zawsze. Jak tylko posprzątam od razu bałagan kwitnie na nowo.
    Nie znoszę natomiast brudu, kurzu, brzydkich zapachów w niektórych domach, zaduchu itp. No i mam fioła na punkcie szklanek, kubków. Jak widzę u kogoś umazane, to od razu mam obawy, bo coś zjeść, czegoś w ogóle dotknąć.

  3. missja pisze:

    oj oj, ja jestem wręcz czyścioch!

  4. thernity pisze:

    ja sprzątam na bieżąco raczej, ale takie wielkie porządki robię właśnie jak sie czymś martwię, jestem wkurzona albo musze się uczyć np do sesji 🙂

  5. ukryta pisze:

    Też znam taki dom. I też się zawsze dowartościowuję, że nie jest ze mną tak źle!

  6. b pisze:

    wredna 🙂 ale bardzo sympatyczna:)

  7. adewma pisze:

    Sarahh: tak, bałagan wynika troche z ciasnoty..ale nie tylko 😉

    Orka: ja boję się obcych toalet 🙂

    Missja: wiem o tym

    Thernity: przy kolejnej sesji pamietaj o moich oknach 😉

    Ukryta: 😉

    B: ach! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *