Siedzimy na balkonie

i oglądamy zdjęcia. Wśród nich te z ostatnich, spędzonych w trójkę wakacji z zeszłego roku.
– To tu zrobiliście Kaśkę – stwierdza Adaś
– Tak, właśnie tam ją ulepiliśmy
– Przestań Ewa, przecież ja wiem skąd się biorą dzieci !
– Wiem, że wiesz
– Ja spałem, a wy…
– Hmm….
– A gdybym obudził się na siku?

No właśnie. A gdyby się obudził? 😉

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na Siedzimy na balkonie

  1. swojanka pisze:

    siedem lat temu jechaliśmy na wycieczkę i namawialiśmy syna, aby jechał z nami – ale miał inne zajęcia – nooo i teraz ma brata 😉
    i nie może mieć do nas pretensji – mógł nie puszczać rodziców samych 😉

  2. missja pisze:

    ale się nie obudził 😉

  3. thernity pisze:

    to Kasi pewnie by nie było:) ale dobrze ze sie wysikał wcześniej :)))

  4. pepegi pisze:

    dlatego właśnie dzieciom nie należy pozwalać na picie dużej ilości płynów wieczorem 😉

  5. ikea pisze:

    a moze się obudził 😉

  6. dab pisze:

    to by usnał:P i daleje byscie 'pracowali' 😛

  7. Mortella pisze:

    eeetam takie gdybanie masz Kaśke i ojętnego syna to się liczy!

  8. waiting pisze:

    ale nad jego spokojnym snem czuwał anioł stróż;)

  9. adewma pisze:

    Swojanka: czy mogłabyś podać mi adres swojego bloga?

    Missja: chyba nie 😉

    Thernity: myślę, że i tak by była 😉

    Pepegi: a jeśli chcą?

    Ikea: boję się zapytać 😉

    Dab: ty się nie wymądrzaj tylko wracaj natychmiast do blogoświata!

    Mortella: a jakże !

    Waiting: i niech nadal czuwa 😉

  10. zycie... pisze:

    a gdyby adas obudzi sie na siku ….
    o boze ! jaka katastroficzna perspektywa dla kasi !!! :))
    dobrze wiec , ze adasspal mocno !!!

    pozdrawiam adewme i kasie 🙂

    rozumiem twoj bol powrotu do pracy 🙂 ale 5 miesiecy to juz cos !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *