Odśpiewaliśmy mu

mało uroczyste „100 lat”, bo ja z porannymi wałkami na głowie, a Adaś zachrypnięty z powodu infekcji gardła. Maciek odsłuchał tę pieśń dzielnie i wsparty na lasce z parasolki ucałował nas w podzięce. Skończył 34 lata akurat w dzień wyborów. Nie było przyjęcia, bo nie chciało mi się nic przygotowywać, nie było nawet ciasta. W ramach prezentu zaprowadziłam męża do urny. 😉 A tak naprawdę to on mnie zaprowadził tłumacząc po drodze na kogo głosować nie powinnam. Bo ja ciemna masa jestem jeśli chodzi o politykę (i nie tylko) i jeśli nawet jednym uchem wpuszczę mądre, mężowskie rady, to drugim wypuszczam je niepostrzeżenie aby po jakimś czasie denerwować Maćka brakiem pojęcia o sprawach, które próbował mi do głowy na siłę wcisnąć. Jakoś uporałam się z płachtami przy urnie stawiając mało świadome krzyżyki przy sympatycznych nazwiskach reprezentantów prawicy. Nawet na jakąś Ewę zagłosowałam. A tak! A niech ma kobita! A co mi tam! W drodze powrotnej porozmawialiśmy sobie o tym i owym, ale najbardziej zainteresowało nas to, czy zdarzyło się kiedykolwiek aby ktoś wrzuciła do urny kupę. W ramach protestu na przykład. Bo Maciek miał ochotę na taki gest tylko nie przygotował się na czas. Może i dobrze. Bo w komisji byli nasi znajomi i jak wyobraziłam sobie ich próby podliczania zafajdanych kart…

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na Odśpiewaliśmy mu

  1. pepegi pisze:

    „bo nie chciało mi się nic przygotowywać” – to tak a propos ostatniej rocznicy. on się chyba lepiej spisał 😉

  2. adewma pisze:

    pepegi: hehe…zapomniałam wspomniec ze kupilam mu w koncu ten zegarek..remis?

  3. swojanka pisze:

    nie były to dobre wybory, ale wybrałam się do urny (do urn?)

  4. ala pisze:

    Dla Maćka najlepsze życzenia – kolejnych 34 … w zdrowiu 🙂

  5. carolyne pisze:

    chyba juz wszystkim polityka kojarzy sie z niezlym g* 😉

  6. orka pisze:

    Ja głosowałam na SLD. Tak jak pół mojej rodziny po moim agitowaniu 🙂 Kandydat z mojego okręgu wyborczego przeszedł, na czym mi bardzo zależało 🙂

  7. Milo pisze:

    Wy tak często lubicie rozważania o kupach… Wspaniały temat..

  8. milo pisze:

    ja na wybory nie poszłam.drażni mnie to wszystko co się w kraju naszym dzieje…już dawno wiarę straciłam w naszych polityków, którzy dbają tylko o własną dupę.się zdenerwowałam…

  9. z-nim pisze:

    to sto lat sto lat!!! ja do urn poszłam jak przystało na Politologa:))

  10. adewma pisze:

    Swojanka: jedną miałam na swojej drodze 😉

    Ala: właśnie – w zdrowiu

    Carolyne: a fuj 😉

    Orka: no no…lewicowa mi się tu przybłąkała 😉

    Milo: hehe…zauważyłaś te kupy?…ja też i aż mną wzdrygnęło 😉

    z-nim: wzorowy politolog 🙂

  11. Ania pisze:

    Dobrze, że mnie Darek na wybory nie zaprowadza…zresztą ja Jego też nie 🙂 I dobrze nam z tym, haha 🙂

  12. Ania pisze:

    Dobrze, że mnie Darek na wybory nie zaprowadza…zresztą ja Jego też nie 🙂 I dobrze nam z tym, haha 🙂

  13. thernity pisze:

    no to Maciek coraz, coraz starszy:) Wszystkiego najlepszego!

  14. adewma pisze:

    Ania: ha ha ha

    Thernity: jak wino?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *