Wchodzę

wejściem głównym, dołącza do mnie kolega, i rozmawiamy o piracie drogowym, który uraczył nas z rana krótkim zawrotem głowy wymijając na wąskiej uliczce chyba 7 samochodów na raz – w tym nasze. Z szatni wyłania się pyzaty robotnik i zrównuje z nami. Dochodzimy do kolejnych drzwi, a pyzaty z szarmanckim – „kobiety przodem”, robi mi miejsce i przepuszcza pierwszą. Korzystam więc radośnie z tego miłego gestu. Potrząsam włosami, wywijam bioderkami i torebką, rozfalowyje apaszkę, rozdynduję kolczyki i ruszam przed siebie przekonana że to mój czar. Ach tak…to ten czar który roztaczam!!.
„Kobiety trzeba przodem, bo może jakaś dziura się trafi, albo dołek, a kobieta jako towar mniej wartościowy – wpadnie i mężczyźnie miejsce zrobi” – słyszę za placami jak pyzaty tłumaczy koledze powody swego zachowania.
Ha ha ha

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na Wchodzę

  1. missja pisze:

    taaa … dziura … wpadnie. Popatrzeć na „tył” sobie facecik chciał i tyle 😉

  2. wiewi pisze:

    wlasnie, poprostu pretekstu zeby sobie , wszystko ladnie obejrzec szukal 😀

  3. wiewi jeszcze raz :) pisze:

    a zdjecie wspaniale zgadzam sie 😀 sliczna mama i piekne dzieci. no Adas to juz raczej przystojny powinnam powiedziec 😀

  4. meg pisze:

    Słyszałam też i taki komentarz: „Niebezpieczeństwo puszczaj przodem”.

  5. b pisze:

    mnie nikt nie puszcza ..przodem;p

  6. thernity pisze:

    a ja słyszałam, ze jak się idzie po schodach, to:
    jak na dół- to facet idzie pierwszy, aby w razie czego kobietę złapać, jak jej sie obcas omsknie:)
    ja na górę – to idzie z tyłu kobiety- z tego samego powodu co powyżej:D

  7. Mama Gabrołka pisze:

    jaki sk… z przyjemnością omsknąłby mi się obcasik na jego stópkę albo co innego…

  8. Mortella pisze:

    buahhaaa!

  9. ala pisze:

    na dzikim zachodzie to kobiety zawsze puszczano przodem – na pierwszy odstrzał 😉

  10. ikea pisze:

    o masakra 😉

  11. orka pisze:

    Jezu… z tą dziurką to ja jakoś tak w innym znaczeniu zrozumiałam… .

    Tak czy tak popisał się uprzejmością…. Nie ma co.

  12. pepegi pisze:

    trzeba uważać, przy kim się żarciki sytuacyjne rzuca, ot co 🙂

  13. z-nim pisze:

    heh…niestety trafiają sie jeszcze tacy…mało wychowani…

  14. adewma pisze:

    Missja: akurat!

    Wiewi: przystojny to on dopiero będzie 🙂

    Meg: stanowię zagrożenie dla otoczenia?

    B: hmm…widocznie nie jesteś dla nikogo balastem 😉

    Thernity: skomplikowane to 😉

    Mama Gaby: a stópkę to on ma!

    Mortella: cieszę się, że cię w końcu rozbawiłam 😉
    Ala: byłabym idealna na dziki zachód

    Ikea: 😉

    Orka: dziurka dziurce nierówna 😉

    Pepegi: sytuacyjne??? żarciki powiadasz… 😉

    z-nim: na szczęście są chyba na wymarciu 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *