Marzył

o dobrej gitarze akustycznej od dawna. Pierwsza, jaką dostał od rodziców w szóstej klasie szkoły podstawowej była tak twarda, że zrezygnował z nauki gry na dwa lata. Potem tę gitarę sprzedał i kupił sobie elektryczną. Od tamtej pory miał tylko elektryczne. Basówkę też. I wzmacniacz. Grał zawzięcie. Założył zespół o mocnej 🙂 nazwie „Jankesi”. Występowali NAWET w naszym parku przy okazji jakiś Dni Włocławka czy czegoś w tym stylu! Dziewczyny sikały z podniecenia! Pisał piosenki i miał zawojować świat. Niestety spotkał mnie 😉 A ja miałam pudłówkę! Twardą jak sukinkot, ale zawsze. Grał u mnie, śpiewał, śpiewaliśmy razem …i stało się 😉 No ale wracając do tematu – marzył o tej gitarze, marzył sobie…. A jakiś miesiąc temu, w ramach prezentu urodzinowego – kupił.
Co prawda najpierw obraził się na mnie za brak entuzjazmu do planów takiego zakupu, potem ostentacyjnie zrezygnował na krótką chwilę z kupna, aby pokazać jak bardzo go skrzywdziłam swoją nonszalancją, aż w końcu nie wytrzymał i kupił 🙂
Gra
Gra
Gra…..
Najczęściej Kasi bo ona to uwielbia. Szczególnie „Gdybyś kochał, hej” zespołu Breakout. Przy tej piosence, Kaśka rozłożona na dywanie w pozycji „na plecach”, wywija nogami w zawrotnym tempie, macha łapskami i uśmiecha się od ucha do ucha szczerząc swoje dwa zęby. Czasem nawet mlaska ustami jakby chciała wtórować ojcu. Maciek wierzy, że będzie grała na gitarze jak on. Patrzy na jej reakcje i mówi: widać, no widać że lubi muzykę…albo: ona ma predyspozycje…albo: czuję, że będzie miała poczucie rytmu.. itd. 😉 (Adaś miał zostać perkusistą jak Ringo, ale porzucił karierę muzyka dla piłki nożnej)
Chciałby pewnie abym i ja non stop zachwycała się jego grą wiec zagaduje: ale świetnie brzmi, no nie? Albo: ale widzisz, widzisz postępy? Albo: no postaraj się i powiedz tak ni stąd ni z owąd – ale extra brzmienie.
Więc mówię (ni stąd ni z owąd)– ale extra brzmienie;)))

Ewa
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na Marzył

  1. Ryan pisze:

    oni toćka w toćke tacy sami te chłopy jak dzieci…

  2. Cleos pisze:

    też gram:)))

  3. gabrolek pisze:

    Jezu, i tak w domu gra? macie dom czy mieszkanie w bloku? bo w bloku to…. uuuu… :)))))))))

  4. thernity pisze:

    a Maciek grał Ci serenady pod balkonem?;))

  5. soleil pisze:

    My, kobiety…;))

  6. ala pisze:

    Mąz grający na gitarze to musi być super sprawa – wrażliwy jest, na bank.
    Mój gra .. tylko w pilkę na hali a to bardzo duża róznica.
    Zazdroszczę 😉

  7. jbk pisze:

    trzeba czasem faceta dowartościować 😉

    a Wasi sąsiedzi co mówią na gitarę?

  8. hey-mama pisze:

    Powiem tak, jakby grał fatalnie, nie napisałabyś tak fajnej notki 🙂
    Nie ma w tym nic dziwnego, że chce grać. Ja jakiś czas temu poprosiłam Syna, żeby pożyczył mi swoją elektryczną. Łatwiej się gra, jest mięciutka, sprawdziłam. Akustyczną mam,dobrą. Kiedyś grałam ja, mąż, teraz dzieci . To fajna sprawa. Długie paznokcie co prawda trzeba ściąć, ale warto wrócić do dawnych czasów. Za to głos mam fatalny i śpiewać już nie mogę, fajki zabiły go totalnie. A Ty grałaś kiedyś ? :-)**

  9. gudrun pisze:

    Niech dziecko obcuje ze SZTUKĄ, a co!

  10. babcia-malgosia pisze:

    Moj dziadek byl wiolonczelista, a moja mama, jego corka, tak znienawidzila granie (bo ciagle gral, mowila), ze nawet muzyki z radia nie chciala sluchac.
    Babcia natomiast, jego zona, tej muzyki w ogole nie rozumiala. Po smierci dziadka spalila w piecu wszystkie jego nuty i kompozycje.
    Norwid mi sie przypomina…
    ***
    Alisci, roznie to bywa…
    Są cale rodziny umuzykalnione.
    Byc wrazliwym na muzyke, to fantastyczna rzecz.

  11. Ania pisze:

    Oj szykuje się muzykalna Kasia, szykuje. Ona tańczy całą sobą!!!No my z Darkiem jestesmy w szoku siostra. To trzeba nagrac, tego sie slowami opisac nie da:) Jest niemozliwa ta nasza Katarzyna 🙂

  12. wiewi pisze:

    gitara piekna sprawa 😀
    lubie gre na gitarze 🙂 chociaz kto wie co bym powiedziala gdyby mi tak ktos caly czas w domu gral 😉
    a Kasia jak jej sie podoba to niech poslucha 🙂
    pozdrowienia 🙂

    ps. a dusze romantyczna no cos chyba mam faktycznie 😉

  13. Ryan pisze:

    zainspirowałaś mnie tą gitarą i wogóle…

  14. adewma pisze:

    Ryan: no może nie tocka w toćkę 🙂

    Cleos: gitarę mas zna mysli? 😉

    Gabrolek: mieszkanie niestety…sasiedzi przywykli chyba

    Thernity: pod balkonem nie 😉

    Soleil: ech…

    Ale: jest wrazliwy…tego mu nie zabiorę 😉

    Jbk: eee…póki co nic nie mówią 😉

    Hey-mama: grałam…w końcu też miałam gitarę…brak mi zapału

    Gudrun: no skoro tak mówisz 😉

    Babcia Małgosia: niczego mu nie mam zamiaru spalać 😉

    Ania: tak, to po prostu trzeba zobaczyć 🙂

    Wiewi: romantyk do szpiku kości…taaaa

  15. Cleos pisze:

    gitarę właśnie:)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *